35 lat razem to dla Marioli Bojarskiej-Ferenc i Ryszarda Ferenca wyjątkowy powód do świętowania. Trenerka fitness i jej mąż postanowili uczcić rocznicę w kameralny sposób. W piątkowy wieczór pojawili się w warszawskiej restauracji U Wieniawy, gdzie spędzili romantyczny czas tylko we dwoje. Na zdjęciach nie brakowało uśmiechów, czułych spojrzeń, uścisków i pocałunków. Widać było, że mimo upływu lat wciąż świetnie czują się w swoim towarzystwie.
Mała czarna i romantyczny wieczór we dwoje
Na tę okazję 65-letnia Mariola Bojarska-Ferenc postawiła na ponadczasową klasykę. Wybrała klasyczną małą czarną na cienkich ramiączkach, sandałki na obcasie i niewielką elegancką torebkę. Stylizację uzupełniły delikatna biżuteria i naturalny makijaż. Ryszard Ferenc wybrał jasne eleganckie spodnie oraz białą koszulkę polo. Para prezentowała się niezwykle stylowo, ale bez przesadnego zadęcia. W centrum uwagi były przede wszystkim gesty i czułość, którymi obdarzali się podczas wspólnego wyjścia.
W poprzedni weekend świętowaliśmy z naszymi dziećmi i przyjaciółmi. Ale ten weekend celebrujemy naszą rocznicę we dwoje. Dziś kolacja, w niedzielę koncert
– zdradziła Mariola Bojarska-Ferenc.
Mariola Bojarska-Ferenc wyznaje: "Nasze życie nigdy nie było bajką"
Z okazji rocznicy trenerka opublikowała również poruszający wpis w mediach społecznościowych. Nie ograniczyła się do romantycznych życzeń. Przyznała, że ich małżeństwo przechodziło zarówno piękne, jak i bardzo trudne chwile.
Nasze życie nigdy nie było bajką, a raczej tęczą przybierającą różne kolory. Te 'czarne' chwile bolały jak cholera, ale jeszcze bardziej wzmocniły nasz związek. Te piękne 'różowe' zostaną w sercu na zawsze. To, co najbardziej nam się udało, to stworzenie silnej więzi z synami. Są dla nas opoką, wzruszająco dbają o nas, jak my kiedyś o nich. Są naszą dumą, nigdy nie zawodzą. Mamy wspaniałych pięcioro wnucząt i dwie super synowe. Jak włoska rodzina.
Bojarska-Ferenc podkreśliła również, że z perspektywy lat największą wartością okazało się nie tylko zawodowe spełnienie, ale przede wszystkim szczęście rodzinne.
Wzruszające słowa do męża
Na koniec wpisu zwróciła się bezpośrednio do swojego męża. Podziękowała mu za codzienne wsparcie, troskę i poczucie bezpieczeństwa.
Rysiu, dzięki, że jesteś, że dajesz mi spokój wewnętrzny, że unosisz mi skrzydła, że chodzisz na palcach, gdy śpię, że przytulasz, gdy płaczę, nie pozwalasz mi się załamać, gdy mam dość, że patrzysz na mnie jak kiedyś, że kochasz moje wariactwa i mnie taką, jaką jestem, że nic nie muszę udawać, że jestem przy Tobie sobą. KOCHAM już 35 lat
– wyznała. Patrząc na zdjęcia z rocznicowej kolacji, trudno nie odnieść wrażenia, że te słowa znajdują odzwierciedlenie także poza mediami społecznościowymi. Uśmiechy, uściski i pocałunki mówiły równie wiele, co opublikowane przez Mariolę Bojarską-Ferenc wyznanie.