Walczyli o przetrwanie w "Kuchennych rewolucjach". Teraz lokal jest... na sprzedaż

Wraca kolejny sezon "Kuchennych rewolucji". Magda Gessler wraz ze swoją ekipą ponownie będzie ratować podupadające polskie gastronomie, ale znów mogły błyszczeć dla swoich klientów. Jedna z takich restauracji znajdowała się w Gliwicach. Jak się okazało, rewolucja nie zakończyła się powodzeniem, ponieważ lokal znajduje się na… sprzedaż. Co wiemy?

„Pierwsza Polka” była znana w Gliwicach

„Pierwsza Polka” była lokalem osadzonym w 20-leciu międzywojennym. Można tam było zobaczyć wiele inspiracji nie tylko historią Europy, ale głównie samych Gliwic. Ludzie przychodzili tam nie tylko zjeść, ale głównie też spróbować koktajle czy też wypić kawę. Sprzyjała temu dobra lokalizacja. Okazało się, że w środku dział się rodzinny dramat, a mianowicie wielki rodzinny konflikt. Po pewnym czasie restauracja zaczęła podupadać.

- Przecież my jesteśmy zamknięci – powiedział Konrad.

Właściciel Konrad postanowił zaprosić Magdę Gessler i "Kuchenne Rewolucje", aby pomogła mu uratować wymarzony lokal.

- Rodzinny lokal z pozoru powinien być miejscem, w którym wszyscy grają do jednej bramki. W rzeczywistości sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. Współwłaścicielem restauracji jest bowiem ojciec Konrada, a między mężczyznami od dawna narasta konflikt – przekazał TVN.

Testowaliśmy jedzenie Magdy Gessler w nowej restauracji Natura 

„Pierwsza Polka” zmienia się w „Bistro w Towarzystwie”

Magda Gessler postanowiła podjąć wielkiej zmiany i powalczyć o ten lokal. „Pierwsza Polka” stała się „Bistrem w Towarzystwie”. Zmienił się nie tylko wystrój, ale również całe menu. Do rewolucji doszło wiosną 2026 i wtedy pojawiały się same pozytywne opinie. Gliwiczanie doceniali nie tylko wystrój, ale również smak. Koktajle także dostawały wysokie oceny. Wszystko się okazało iść w dobrą stronę, ale nikt się nie spodziewał tego, co nadejdzie.

„Pierwsza Polka” już nie istnieje?

Już pod koniec kwietnia 2026 roku internauci apelowali o możliwym zamknięciu „Pierwszej Polki”/”Bistro w Towarzystwie”. Właściciel w social mediach pisał regularnie o „końcu”, a pewnym momencie pojawiła się kartka z informacją o zakończeniu działalności. Okazało się, że rodzina poszła o krok dalej. Na jednym z portali sprzedażowych pojawiła się oferta odstępnego… „Pierwszej Polki”. Jeszcze w czerwcu 2026 widniała cena 150 tysięcy zł za lokal z całym wyposażeniem. W ofercie widniały takie „udogodnienia” jak:

  • wyposażona kuchnia,
  • bar koktajlowy,
  • pełne wyposażenie sali,
  • nagłośnienie,
  • monitoring z alarmem,
  • klimatyzacja.

Biuro nieruchomości zapewnia również, że jest możliwość przejęcia nazwy, a jeżeli ktoś nie chce – stworzenie własnej marki. Jak widać, nieruchomość nie cieszyła się jednak popularnością, ponieważ pod koniec sierpnia oferta została obniżona do zaledwie 100 tysięcy złotych. Nabywca do tego musi dodać ponad 10 tysięcy złotych czynszu plus opłaty za tzw. media. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki