Niedawno na łamach „Super Expressu” pisaliśmy, że polski sąd nie przychylił się do wniosku aktorki o zasądzenie 22 tys. zł alimentów od byłego partnera. Będzie on płacił nadal 4 tys. zł miesięcznie. Okazuje się, że gwiazda „M jak miłość” nie tylko w kraju chciała od niego alimenty dla ich córki Elizabeth (2 l.). „Super Express” dotarł do dokumentów, z których wynika, że aktorka żądała od niego blisko 16 tys. dolarów miesięcznie. Swój wniosek tłumaczyła złą sytuacją finansową i brakiem ofert zawodowych.
W dokumentach jasno wyszczególniła, na co potrzebne są jej te pieniądze. M.in. 600 dol. potrzebuje co miesiąc na pranie i sprzątanie, 2,5 tys. na nianię do dziecka, 1 tys. dol. na jadanie posiłków na mieście, 2 tys. na zakupy i rzeczy niezbędne do domu… W sumie dokładnie 16 815 dol.
W pismach złożonych w sądzie w Los Angeles zaznaczyła też, że ma duże wydatki na prawników i musiała pożyczać pieniądze od rodziny, a jej oszczędności skurczyły się do 800 dol.
Jednak wniosek złożony 26 lipca został przez sąd odrzucony 2 października. Wygląda więc na to, że w USA ma coraz mniej możliwości walczenia ze Śmigielskim. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości stwierdza, że w tej kwestii mają orzekać sądy w Polsce.
Wysłaliśmy pytania w tej sprawie stronie Weroniki Rosati. Czekamy na odpowiedź jej adwokatów.