Ten projekt ukazuje wpływ krajobrazu polskich gór, muzyki i tradycji góralskiej na twórczość najwybitniejszych polskich kompozytorów. – „Głosy gór” to coś, co kiedyś wymyśliłem z Januszem Olejniczakiem. Z jednej strony jest to folk góralski, a z drugiej – muzyka wielkich kompozytorów inspirowana Tatrami. Wszystko to opatrzone jest zdjęciami Mieczysława Karłowicza, wielkiego kompozytora, który był także wybitnym fotografikiem Tatr i Zakopanego – opowiada nam Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego-Opery Narodowej.
Zgromadzona publiczność była zachwycona koncertem. – W tej najbardziej prestiżowej sali koncertowej świata zgromadziło się ponad dwa tysiące widzów – dużo Polonii, ale nie tylko, bo odbierałem gratulacje we wszystkich językach świata. Widzowie nagrodzili artystów owacją na stojąco, burzą braw i wielokrotnymi żądaniami o bisy, które dostali. Była więc aura sukcesu. Zaprezentowaliśmy prawdę góralską wyrażoną w formie muzycznej. Mieliśmy poczucie wielkości kultury polskiej, która zatriumfowała w centrum Nowego Jorku. Nie ma w tym cienia przesady, to był wielki sukces. Graliśmy już wcześniej ten koncert w innych miejscach świata i wszędzie jest entuzjazm i owacje na stojąco – dodaje.
Koncert odbył się w ramach obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Dyrektorowi Dąbrowskiemu zależało, aby to właśnie w okolicach 11 listopada odbyła się ta manifestacja kultury polskiej. I to się udało z wielkim sukcesem.