Jakby tego było mało, rozkapryszona piosenkarka już na miejscu stwierdziła, że nie ma w co się ubrać i pobiegła do sklepów na zakupy.
Cała jej świta była zaangażowana w układane setek ciuchów w hotelowej garderobie. Carey i tak nie była zadowolona. Zwolniła 4 osoby z obsługi za to, że pogniotły jej ciuszki!
Ta to ma problemy...