Spis treści
Michał Wiśniewski od początku swojej kariery dbał o niezwykłą oprawę sceniczną swoich występów. W okresie, gdy inni wykonawcy po prostu wychodzili na scenę z mikrofonem, on angażował tancerzy i wykorzystywał imponujące rekwizyty, takie jak płonące pochodnie. To zamiłowanie do spektaklu towarzyszy mu do dzisiaj. Obecnie lider grupy Ich Troje podróżuje z zespołem po kraju, grając koncerty w plenerze. W miniony weekend muzycy wystąpili w Drawsku Pomorskim, gdzie na fanów czekała ogromna niespodzianka. Widowisko przygotowane przez wokalistę zdecydowanie bardziej przypominało sceny z przerażającego horroru niż standardowy występ popowego artysty.
Przeczytaj: Wiśniewscy nie stawili się na sali. Przyszłość dzieci Michała i Poli w rękach sądu. Mamy wypowiedź prawnika
Kontrowersyjny utwór "Jeanny" w wykonaniu Michała Wiśniewskiego
W trakcie swoich występów z grupą Ich Troje piosenkarz prezentuje publiczności utwór "Jeanny", który stanowi polską wersję głośnego przeboju austriackiego muzyka Falco z 1985 roku. Kompozycja ta to dramatyczny monolog mężczyzny skierowany do tytułowej kobiety, przepełniony skrajną desperacją, niebezpieczną obsesją oraz chęcią manipulacji. Żeby w pełni oddać ciężki klimat i przesłanie tej piosenki, Michał Wiśniewski sięgnął po bardzo drastyczne środki wyrazu, pojawiając się przed publicznością całkowicie umazany czerwoną mazią. Zarejestrowane przez fanów materiały wideo z tego występu natychmiast trafiły do internetu i wywołały tam ogromne poruszenie.
Michał Wiśniewski skrępowany i wyniesiony ze sceny
Wokalista całkowicie zszokował osoby zgromadzone na plenerowym wydarzeniu w Drawsku Pomorskim. Śpiewając piosenkę "Jeanny", lider zespołu miał na sobie strój łudząco przypominający piżamę, a w dłoniach trzymał rozerwaną poduszkę, podczas gdy jego ciało pokrywała sztuczna krew. Kiedy wykrzykiwał do mikrofonu kolejne linijki tekstu, na scenie nagle pojawili się mężczyźni przebrani za pracowników szpitala psychiatrycznego. Ostatecznie piosenkarz został siłą skrępowany w kaftan bezpieczeństwa, a następnie wyniesiony przez nich za kulisy.
Komentujący w sieci użytkownicy byli wyraźnie zszokowani nagraniami z koncertu. Oczywiście bez znajomości odpowiedniego kontekstu, taki mroczny występ faktycznie może wzbudzić niemałe zdziwienie wśród odbiorców. Jeśli jednak weźmie się pod uwagę warstwę tekstową tej piosenki, która ukazuje perspektywę chorego psychicznie mężczyzny owładniętego obsesją na punkcie swojej ofiary, to tego rodzaju oprawa wizualna staje się w pełni uzasadniona. Lider grupy Ich Troje po prostu starał się maksymalnie odwzorować treść utworu w swoim scenicznym show.