Spis treści
Polskie gwiazdy na Instagramie
Rozwój platform społecznościowych całkowicie zrewolucjonizował relacje na linii idol-fan. Jeszcze kilkanaście lat temu miłośnicy muzyki czy kina musieli wyczekiwać na oficjalne publikacje w prasie, aby poznać zamierzenia ulubionych twórców. Obecnie ten dystans całkowicie zniknął, ponieważ serwisy takie jak Instagram pozwalają osobom publicznym na samodzielne zarządzanie swoim wizerunkiem w przestrzeni cyfrowej. Dla samych obserwatorów stanowi to z kolei doskonałą okazję do nawiązania bezpośredniego kontaktu ze znaną osobą i zwrócenia na siebie jej uwagi.
Czołowe postaci rodzimego show-biznesu przeważnie decydują się na autoryzowane konta opatrzone standardowym imieniem i nazwiskiem, co ułatwia sprawne wyszukiwanie. Prawdziwy charakter piosenkarek można jednak dostrzec w zwięzłych notkach umieszczanych tuż pod fotografią główną. Aplikacja umożliwia wpisanie tam dosłownie wszystkiego, dlatego wiele gwiazd rezygnuje z oficjalnego wymieniania swoich nagród na rzecz luźniejszych haseł. W ten sposób odsłaniają przed publicznością nieco inną twarz. Sprawdziliśmy, co dokładnie ukrywają profile Edyty Górniak, Dody, Roksany Węgiel czy Viki Gabor.
Opisy na Instagramie. Co wpisały Doda, Roksana Węgiel i Edyta Górniak?
Przedstawiciele branży rozrywkowej słyną z nieszablonowego myślenia, co doskonale widać w ich wirtualnych wizytówkach. Roksana Węgiel umieściła w swojej notce deklarację, że jest „dzieckiem Boga”, co wprost koresponduje z jej często wygłaszanymi w mediach słowami o silnym przywiązaniu do wiary. Zupełnie inną ścieżką podążyła z kolei Edyta Górniak. Wokalistka od dawna fascynuje się ezoteryką, dlatego oficjalnie przedstawia się internautom jako „ambasadorka oraz pracownica energii światła i miłości”.
Bardzo ciekawie prezentowała się również sytuacja na profilu Dody. Jeszcze jakiś czas temu artystka tytułowała się jako „urocze tornado chaosu i tęczy”, co znakomicie odzwierciedlało jej żywiołowy temperament. Obecnie wokalistka postawiła na znacznie chłodniejszy profesjonalizm, nazywając się po prostu polską piosenkarką i performerką, jednak postanowiła pozostawić w opisie charakterystyczną emotikonę syreny. Ten drobny graficzny detal stanowi nawiązanie do jej znaku zodiaku, albumu studyjnego o nazwie „Aquaria” oraz nietypowego drugiego imienia Aqualiteja.
Pozostałe piosenkarki stawiają na odrobinę prywatności albo promowanie najnowszej twórczości. Viki Gabor w instagramowej wizytówce widnieje jako „Tita”, ponieważ takim właśnie pseudonimem posługują się wobec niej najbliżsi. Z kolei Daria Zawiałow w opisie określa się mianem „dziewczyny pop”, co stanowi jednoznaczne odwołanie do tytułu jej głośnej płyty. Swoim sympatykom ciekawostkę z życia przypomina również Justyna Steczkowska, która dumnie ogłasza, że zwą ją „Gaja”. Zwracaliście wcześniej na to uwagę?