Wstępne wyniki śledztwa wykazały, że Robert stracił przytomność tego samego dnia, gdy odnalazła go siostra. Nie wiadomo jednak dokładnie, jak długo był nieprzytomny. Dopiero sekcja zwłok przeprowadzona na wniosek prokuratury wykazała, że śmierć nastąpiła wskutek niewydolności wielonarządowej. Co ją spowodowało? Wyniki badań m.in. toksykologicznych będą znane za kilka tygodni. Nie jest tajemnicą, że Robert prowadził dość swobodny i niezdrowy tryb życia, który mógł doprowadzić do jego śmierci. Jednocześnie wszczęto dochodzenie, czy do śmierci Leszczyńskiego nie przyczyniły się osoby trzecie.
Zobacz: Marek B. nie odpowie za narkotyki! Ktoś podrzucił mu marihuanę
Wśród sąsiadów uchodził za dziwaka. - Złych rzeczy o zmarłych się nie mówi, tylko dobre... - ucinają rozmowę sąsiedzi. W pobliskiej pizzerii dobrze znali Leszczyńskiego. - Często zamawiał u nas pizzę na imprezy, ale napiwków nie dawał - mówią pracownicy. Pogrzeb dziennikarza odbędzie się dzisiaj, na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Ceremonia rozpocznie się o godz. 14.00.