Gwiazdorowi "M jak miłość" GROŻONO ŚMIERCIĄ. Bo grał psychopatę I WIDEO

2019-10-16 18:00 EW-T

No i stało się! Postać grana przez Tomasza Ciachorowskiego (39 l.) w „M ja miłość” nie żyje. Serialowi Iza (Adriana Kalska, 33 l.) i Marcin (Mikołaj Roznerski, 35 l.) mogą odetchnąć, bo psychopata Artur nie będzie już ich dręczył. Ale Ciachorowski wciąż ma żywo w pamięci, jak przez rolę w serialu… to jemu grożono śmiercią.

Kiedy gra się czarny charakter naturalną rzeczą jest to, że widzowie mogą za tobą nie przepadać, ale gorzej, gdy serialowa rzeczywistość miesza im się z realnym życiem. Tak było w przypadku Tomka Ciachorowskiego. - Pewnego dnia, na moim profilu w mediach społecznościowych, zajrzałem do zakładki „Inne”. Przeglądając kolejne wiadomości trafiłem na mail, w którym jeden pan życzył mi z okazji Świąt Wielkanocnych, żebym udławił się jajkiem – mówi aktor. – Początkowo nie przejąłem się tym, ale jego kolejne wiadomości były coraz bardziej niepokojące. Groził mi śmiercią, więc postanowiłem zgłosić to na policję. Całe szczęście to wystarczyło…

Mimo tej sytuacji Ciachorowski miło wspomina jak grał Artura w „M jak miłość”. - Dla aktora zawsze taka rola to ciekawe wyzwanie.
Jakie będą koleje? Gdzie fani przystojnego aktora będą go mogli oglądać? O tym w wywiadzie Ewy Wąsikowskiej-Tomczyńskiej. Zobacz wideo.