Cugowski: Muszę śpiewać aż do śmierci bo mam tylko 600 zł emerytury!

2017-03-13 6:00 dav|tumm

Krzysztof Cugowski (67 l.) oficjalnie jest już emerytem. Nie oznacza to jednak, że wreszcie będzie mógł zejść ze sceny i odpocząć. 600 zł nie wystarczy mu na życie. - Będę musiał śpiewać do śmierci jak Mieczysław Fogg - mówi "Super Expressowi".

Wokalista Budki Suflera miał przejść na emeryturę w kwietniu ub.r. W wyniku niedopatrzenia wypłata świadczenia przeciągnęła się w czasie.

- Pewne sprawy po mojej stronie zostały zaniedbane, ale wszystko zostało już wyjaśnione i mam to za sobą. Od następnego miesiąca będę już szczęśliwym emerytem - opowiada nam artysta.

Jak nas zapewnia, emerytura nie oznacza dla niego odpoczynku od pracy.

- Nie dałbym rady przeżyć z tego, co ZUS jest mi łaskaw zapłacić, więc będę musiał śpiewać do śmierci jak Mieczysław Fogg - żali się.

Wokalista nie tak dawno żalił się nam, że ZUS wyliczył mu 570 zł świadczenia. I chociaż od marca tego roku minimalna emerytura wynosi 1000 zł brutto, aby ją otrzymać, trzeba udokumentować 25-letni staż pracy w przypadku mężczyzn. Cugowski może mieć z tym problem. Jego dotyczy więc tylko waloryzacja uwzględniająca inflację. W grę wchodzi podwyżka 30-40 zł.

Cugowski nie musi jednak się martwić o pieniądze. Jest wciąż rozchwytywany. W marcu zagra sześć koncertów ze swoimi synami w ramach projektu Cugowscy. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że tylko za jeden zgarnia 50 tys. zł.

To jednak nie do końca cieszy Cugowskiego.

- Mam bardzo dużo koncertów... ale przecież jestem w takim wieku, że chętnie bym odpoczął, widać jednak nie jest mi to pisane - mówi ze smutkiem w głosie.

Zobacz: Maryla Rodowicz wyznaje ile wynosi emerytura gwiazd. Nie uwierzycie...

Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze