Orzech zapłacił TVP karę! Znamy szczegóły

2021-05-03 18:32 Super Express
Artur Orzech wyrzucony z Szansy na sukces
Autor: AKPA Artur Orzech twierdzi, że to on sam zrezygnował z TVP

Nie milkną echa zmieszania wokół „Szansy na sukces” i zwolnienia z niej Artura Orzecha (57 l.). Dziennikarz od kilku tygodni jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych i twierdzi, że to on podjął decyzję o rozstaniu. Z naszych informacji wynika, że było jednak odwrotnie. Mało tego. Orzech sam wpłacił karę za nieusprawiedliwioną nieobecność na planie show. I liczył, że sprawa rozejdzie się po kościach. W dodatku Orzech najwyraźniej o czymś zapomniał...

Konflikt wybuchł z powodu nagłej niedyspozycji prezentera. – Po prostu nie przyszedł na zaplanowane nagranie „Szansy na sukces”. Było to nagranie specjalnego charytatywnego odcinka. Czekały na niego dzieci z domu dziecka – mówi nam osoba znająca sprawę.

Jak twierdzą nasi rozmówcy, Artur Orzech miał najwyraźniej nadzieję, że incydent nie odbije się na jego dalszej współpracy z TVP. – W umowie jest ustalona kara umowna za niestawienie się na zdjęciach. Pan Orzech zgodnie z umową szybko wpłacił na konto TVP kilkanaście tysięcy złotych. Sądził zapewne, że wszystko rozejdzie się po kościach – mówi nasz informator. Wpłatę kary sam zainteresowany potwierdził zresztą w kwietniu na Facebooku.

Władze telewizji jednak straciły zaufanie do prezentera. Dlatego też zdecydowały o zakończeniu z nim współpracy – o czym poinformowano oficjalnie w marcu.

Czy aby poszło o disco polo?

Orzech od kilku tygodni publikuje post za postem, niektóre potem usuwa. Te wpisy burzą jego dotychczasowy wizerunek kulturalnego i elokwentnego dziennikarza. Sugeruje też, że to on zdecydował o odejściu z TVP. Powodem miał być brak jego zgody na promowanie disco polo i Jana Pietrzaka. Choć prowadził już odcinki z gwiazdami tej muzyki i nigdy wcześniej mu to nie przeszkadzało.

– Nie będę źle mówił o Arturze. Jak każdy człowiek ma swoje problemy. Teraz życzymy mu przede wszystkim zdrowia – dodaje inny nasz rozmówca z telewizji, który od lat współpracował z prezenterem.

Bronisław Cieślak nie żyje. Wspominamy najlepsze sceny aktora
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze