Wielkie pojednanie w rodzinie Zenka. Danuta Martyniuk naprawia relacje z byłą synową: Ewelino, przepraszam, że cię zwymyślałam

2020-10-14 5:35 PAM
Danuta Martyniuk przeprasza Ewelinę, byłą żonę Martyniuka
Autor: Piotr Grzybowski Danuta Martyniuk przeprasza Ewelinę, byłą żonę Martyniuka

Rozwód Daniela Martyniuka (31 l.) z Eweliną (21 l.) był bez wątpienia najgłośniejszym rozstaniem tego roku. Przyczyniła się do tego Danuta Martyniuk (52 l.). Żona króla disco polo Zenona Martyniuka (51 l.) przyznaje, że podczas rozprawy puściły jej nerwy i w przypływie emocji wypowiedziała kilka przykrych słów pod adresem byłej synowej. Teraz tego żałuje i pragnie żyć w zgodzie z matką ukochanej wnuczki Laury (1,5 r.).

Danuta wspierała syna podczas sprawy rozwodowej. Jak każda matka chciała jak najlepiej dla jedynaka, ale puściły jej nerwy. Denerwowała się przyznanymi alimentami (3,2 tys. zł dla Laury i Eweliny), sądowym ograniczeniem widzeń Daniela z córką. Ale dziś, kiedy emocje już trochę opadły, wie, że postąpiła niewłaściwie, raniąc nie tylko Ewelinę, ale i samą siebie.

– Chciałabym przeprosić Ewelinę i jej rodziców za wszystko, co powiedziałam przed sądem. Nie powinnam dopuścić, żeby zawładnęły mną złe emocje. W nerwach wypowiedziałam zbyt wiele przykrych słów. Wcale nie myślę o niej źle. Pragnę żyć w zgodzie z Eweliną i być z nią w stałym kontakcie. To w końcu mama mojej jedynej wnuczki. Zawsze będzie bliska mojemu sercu, mimo że małżeństwo z Danielem im nie wyszło – mówi „Super Expressowi” Danuta Martyniuk.

Żona Zenka zdradza również, że jest szansa na pojednanie poróżnionych rodzin. Niedawno Danuta rozmawiała z Eweliną i wygląda na to, że doszły do porozumienia.

– Porozmawiałyśmy sobie od serca i doszłyśmy do wniosku, że nie można żyć w ciągłej niezgodzie. Ja na pewno matce dziecka zabierać nie będę. Chcę po prostu widywać wnuczkę częściej, niż ustalił sąd. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia. Nasz dom jest dla Eweliny i Laury zawsze otwarty, a my czekamy na zaproszenie do Russocic, jeśli im nie będzie wygodnie, żeby do nas przyjechać – opowiada Martyniukowa.

Danuta marzy o tym, by w jej rodzinie w końcu zapanował spokój i by wszyscy spotkali się przy jednym stole.

– W tym roku przez pandemię może być trudno, ale chciałabym, żebyśmy w któreś święta wszyscy przełamali się opłatkiem, zapominając o dawnych żalach i przykrościach – podsumowuje Danuta.

Seksowna żona Martyniuka na premierze filmu "Zenek"
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze