31-letnia Monika Miller zrobiła sobie lifting tygrysi! Jak wygląda po zabiegu?

Monika Miller, wnuczka byłego premiera Leszka Millera, zaprezentowała na swoim profilu na Instagramie nowe zdjęcia, które ukazują efekty niedawnej operacji plastycznej. Artystka, która zasłynęła nie tylko z rodzinnych koneksji, ale również z ról aktorskich, m.in. w serialu "Gliniarze", oraz charakterystycznych tatuaży, przeszła zabieg nazywany "tygrysim liftingiem".

Monika Miller
Autor: G
galazka Dariusz/ AKPA
  • Monika Miller poddała się innowacyjnemu zabiegowi "tygrysiego liftingu".
  • Miller opublikowała zdjęcia po rekonwalescencji, chwaląc się efektami.
  • To nie pierwszy zabieg medycyny estetycznej, któremu poddała się Miller.

Monika Miller otwarcie dzieli się ze swoimi obserwatorami doświadczeniami związanymi z medycyną estetyczną. Jej najnowsza metamorfoza, będąca wynikiem "tygrysiego liftingu", spotyka się z zainteresowaniem mediów i fanów, a ona sama nie kryje zadowolenia z uzyskanych efektów.

Zabieg, któremu poddała się Monika Miller, jest innowacyjną procedurą chirurgiczną, której celem jest odmłodzenie i ujędrnienie twarzy. Polega on na precyzyjnym nacięciu skóry w obszarze skroniowym oraz podciągnięciu powięzi mięśniowych. Jak informuje klinika odpowiedzialna za zabieg, efektem jest idealne uniesienie brwi oraz górnej i środkowej części twarzy. Cała procedura trwa około dwóch godzin, a jej rezultaty mają utrzymywać się przez wiele lat. W odpowiedzi na jeden z komentarzy zaznaczyła, że gojenie zajęło około dwóch tygodni.

Na filmiku widać, że efekt jest powalający. Wyraźnie widać, że twarz została uniesiona, a oczy zyskały zmysłowy kształt migdałów. Do tego brwi zyskały na wyrazistości, a wprawnie wykonany makijaż dodatkowo podkreśla zmiany na twarzy artystki. Internauci nie kryli swojego zachwytu.

"Pięknie to wyszło. Naturalnie, nieprzerysowanie, a wielka różnica. Oko od razu wydaje się większe"; "Te kocie oczy"; "Pięknie wyglądasz"; "Super"; "Cudo" - czytamy w komentarzach.

Inne zabiegi

Monika Miller opublikowała zdjęcia po rekonwalescencji, podpisując je: "Nowy rok, nowa twarz", dodając hashtag "lifting". To nie pierwszy raz, kiedy artystka decyduje się na zabieg medycyny estetycznej. W 2020 roku poinformowała fanów o powiększeniu biustu o dwa rozmiary. Wówczas wyznała również, że jej konto na aplikacjach randkowych jest notorycznie blokowane z powodu zbyt "lalkowego" wyglądu.

- Zbanowali mnie już prawie na wszystkich aplikacjach randkowych! Zbanowali mnie, ponieważ dużo osób raportowało moje konto za bycie fałszywką. Support aplikacji powiedział, że w sumie mają to gdzieś... – mówiła wówczas na Instagramie.

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Monika Miller:

Sonda
Czy obserwujesz na Instagramie Monikę Miller?
SZOKUJĄCE SŁOWA o Prezydencie! „To ordynarny SZANTAŻ”. Prawda o SAFE wychodzi na jaw | Express Biedrzyckiej
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki