- Dorota Gawryluk jest w związku małżeńskim od 33 lat z Jerzym Gawrylukiem, a rodzina jest dla niej fundamentem życia, opartym na wspólnych wartościach i wzajemnym szacunku.
- Dziennikarka otwarcie prezentuje konserwatywne poglądy, określając się jako "prawicowa feministka" i nie ukrywa wpływu wiary chrześcijańskiej na jej życie i wychowanie dzieci.
- Gwiazda Polsatu krytycznie odnosi się do dominujących narracji w mediach i nietolerancji wobec osób o konserwatywnych poglądach.
Dorota Gawryluk od 33 lat tworzy związek małżeński z Jerzym Gawrylukiem. Ich ślub odbył się w czerwcu 1993 roku w Hajnówce, w obrządku prawosławnym. Dziennikarka, choć wychowana w tradycji katolickiej, a jej mąż wywodzący się z kręgu prawosławnego, podkreślają, że różnice wyznaniowe nie stanowiły przeszkody w budowaniu silnej relacji.
- Dla mnie rodzina to jest istota i najważniejsza rzecz w życiu - mówiła w jednym z wywiadów.
Podkreśla, że kluczowe dla ich małżeństwa są wspólne wartości, wzajemny szacunek i miłość do rodziny. Mimo intensywnej kariery zawodowej, dziennikarka konsekwentnie pielęgnuje bliskie więzi.
Nie uwierzysz, gdzie Roman Giertych poznał swoją żonę! Miała wtedy zaledwie 16 lat
- Dla mnie rodzina to jest istota i najważniejsza rzecz w życiu, ale miałam też szczęście, że trafiłam na partnera, który to rozumie i myśli tak samo jak ja. Jeśli z obu stron jest ta sama postawa, to nawet jeśli zdarzają się trudniejsze okresy, to jesteśmy ze sobą - mówiła w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".
Humorystycznie wspomniała również o braku czasu na "nudne formalności" rozwodowe, co może świadczyć o dystansie do codziennych trudności.
Poglądy Doroty Gawryluk
Dorota Gawryluk otwarcie prezentuje swoje konserwatywne poglądy, określając się mianem "prawicowej feministki". Jej stanowisko często wywołuje dyskusje, szczególnie w kontekście propozycji włączenia zajęć religijnych do programu szkolnego. Dziennikarka nierzadko spotyka się z zarzutami o nietolerancję, jednak sama uważa, że trzymanie się własnych przekonań jest formą odwagi.
Dziennikarka podkreśla wpływ wiary chrześcijańskiej na wychowanie swoich dzieci oraz na każdą dziedzinę jej życia.
- Zawsze przyznaję, że mój światopogląd jest konserwatywny. Nie wstydzę się tego i nie mam zamiaru ukrywać. W Polsce zaś, w mainstreamowych mediach, niewielu jest dziennikarzy, którzy mają takie poglądy jak ja, większość jest po drugiej stronie. Co więcej, oni są bardzo nietolerancyjni, choć twierdzą, że jest inaczej. Dla nich posiadanie innego zdania jest jakimś strasznym grzechem. No bo przecież wiadomo, że trzeba się opowiadać za in vitro, za aborcją i wtedy jest się w mainstreamie. A przecież to nieprawda - wspominała w rozmowie z "Dziennikiem".
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Dorota Gawryluk: