- Dziennikarka Polsat News, Agnieszka Gozdyra, jest gospodynią programu "Debata Gozdyry".
- W ostatnim odcinku gościła Dodę, która wypowiedziała się na temat problemów schronisk dla zwierząt.
- Doda bije na alarm w sprawie bulwersujących doniesień ze schroniska w Bytomiu, wskazując na systemowe problemy.
- Artystka podkreśla, że "bezdomność zwierząt to ogromny interes", co utrudnia skuteczną pomoc.
Bytomskie schronisko pod lupą: Zarzuty i obrona
Doniesienia z Bytomia wstrząsnęły opinią publiczną, rzucając cień na funkcjonowanie schronisk zarządzanych przez prywatne podmioty. Mieszkańcy i aktywiści alarmowali o poważnych zaniedbaniach i potencjalnym złym traktowaniu zwierząt w placówce. Wśród zarzutów, które wywołały największe oburzenie, pojawiły się informacje o przetrzymywaniu żywego psa w chłodni oraz o poważnych obrażeniach u suczki Kropki, rzekomo spowodowanych przez kołnierz weterynaryjny. W reakcji na te doniesienia, prezydent miasta Mariusz Wołosz podjął decyzję o rozwiązaniu umowy z dotychczasowym zarządcą. Obiekt został przejęty przez bytomskich urzędników w miniony poniedziałek, po kilkudniowych próbach.
Przydacz o "Radzie Pokoju": Putin i Łukaszenka na liście! Polska ma dylemat?
Dotychczasowy administrator schroniska zdecydowanie odrzuca stawiane zarzuty. W oświadczeniu kierowniczka placówki podkreśliła, że:
"Kontrole nie wykazywały uchybień mogących stanowić podstawę wypowiedzenia umowy, a jakiekolwiek nieprawidłowości były przez zarządcę usuwane".
Administratorka zwróciła również uwagę na negatywne konsekwencje medialnej nagonki:
"Jestem od wielu miesięcy obiektem ataków, pomówień, znieważeń, które w sposób niebywały obciążyły nie tylko mnie, ale również moich oddanych pracowników i wolontariuszy. Otrzymujemy niezliczoną ilość gróźb, a skrzynkę zalewa hejt. Wiemy, kto jest za to odpowiedzialny i dlaczego do tego doszło. To będzie już przedmiotem postępowań sądowych".
Sytuacja w Bytomiu pokazuje złożoność problemu i potrzebę rzetelnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności.
Doda apeluje o systemowe zmiany: "Biznes musi przestać się opłacać"
W "Debacie Gozdyry" Doda podkreśliła, że problem bezdomności zwierząt ma charakter systemowy. Zwróciła uwagę na to, że:
"istnieje system, którego w żaden sposób nie można obalić",
wskazując na możliwości prywatyzacji schronisk. Artystka zaznaczyła, że:
"prawo chroni wszystkich przedsiębiorców, którzy korzystają z tego, że schroniska mogą być prywatyzowane".
To zdanie wywołało dyskusję na temat luki prawnej, która, zdaniem krytyków, może sprzyjać wykorzystywaniu pomocy zwierzętom jako źródła dochodu, a nie misji.
Doda zaapelowała o pilne zmiany w prawie, argumentując, że:
"W Polsce w tej chwili robi się wszystko, aby bezdomność psów i kotów miała się świetnie. To jest świetny biznes i świetny interes".
Jako konkretne rozwiązanie wskazała na:
"zamrożone ustawy na temat bezdomności zwierząt i hodowli", których przyjęcie "rozwiązałoby bardzo dużo problemów".
Wypowiedź artystki sugeruje, że obecne przepisy są niewystarczające lub wręcz szkodliwe dla dobra zwierząt.
Podsumowując swoją opinię, Doda wyraziła przekonanie, że:
"ten biznes musi przestać się opłacać (...) Nie można robić biznesu na pomocy. Te placówki nie mogą być miejscem wegetacji zwierząt, przechowalnią, umieralnią i pralnią pieniędzy. Mają być miejscem, gdzie dostają ukojenie i opiekę".
Jej słowa otwierają szeroką dyskusję na temat odpowiedzialności gmin za zwierzęta bezdomne i potrzebę kompleksowych reform w sektorze opieki nad nimi. Czy afera w Bytomiu, nagłośniona również przez Dodę, stanie się impulsem do głębszych zmian w polskim prawie dotyczącym dobrostanu zwierząt?
Poniżej galeria zdjęć: Jak się zmieniała Agnieszka Gozdyra