Justyna Dobrosz-Oracz przyłapała byłego ministra na gorącym uczynku! Myślał, że nikt nie widzi

2026-04-23 14:22

W polskim Sejmie doszło do niecodziennego incydentu, który wywołał dyskusję na temat etyki i poszanowania prywatności. Dziennikarka Justyna Dobrosz-Oracz z Telewizji Polskiej poinformowała o sytuacji, w której były minister infrastruktury, poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Adamczyk, miał robić jej zdjęcia bez zgody. Nagranie z tego zdarzenia, zarejestrowane przez operatora TVP, ujrzało światło dzienne w programie "Bez trybu", wywołując szerokie zainteresowanie.

Justyna Dobrosz-Oracz

i

Autor: AKPA
  • Poseł PiS Adam Adamczyk, tuż przed konferencją Jarosława Kaczyńskiego, robił zdjęcia od tyłu dziennikarce Justynie Dobrosz-Oracz i pracownicy Biura Prasowego PiS, po czym pokazał je innemu posłowi PiS, Zbigniewowi Kuźmiukowi, komentując z uśmiechem: "Moja żona zawsze ma problem, co ubrać. To ja jej pokażę zdjęcie, co jest na topie w Warszawie".
  • Do sytuacji dołączyła posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która z uśmiechem zapytała: "Patrzysz na szpilki?", co również wywołało śmiech, sugerując lekceważące i niestosowne podejście do prywatności i wyglądu kobiet.
  • Justyna Dobrosz-Oracz skomentowała incydent jako trudny do przetrawienia, a cała sytuacja wywołała dyskusję na temat granic prywatności w miejscu pracy, potrzeby profesjonalizmu i wzajemnego szacunku w relacjach między politykami a mediami.

Justyna Dobrosz-Oracz opisała przebieg zdarzenia, które miało miejsce tuż przed konferencją prasową Jarosława Kaczyńskiego.

- Oto, jak się testuje, nie wiem, jak to nazwać - wytrzymałość dziennikarek? – zastanawiała się.

Jak relacjonowała, podczas gdy stała w towarzystwie pracownicy Biura Prasowego PiS, poseł Adamczyk nagle wyjął telefon i zaczął robić im zdjęcia od tyłu.

Niesmaczne komentarze posłów

Kluczowym elementem ujawnionego materiału wideo jest moment, w którym poseł Adamczyk, po zrobieniu zdjęć, pokazuje coś w telefonie innemu posłowi PiS, Zbigniewowi Kuźmiukowi. Na nagraniu słychać, jak Adamczyk mówi: "Moja żona zawsze ma problem, co ubrać. To ja jej pokażę zdjęcie, co jest na topie w Warszawie", po czym wybucha głośnym śmiechem.

Chwilę później do posłów dołącza posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która z uśmiechem pyta: "Patrzysz na szpilki?". Po jej pytaniu również słychać śmiech.

Reakcja dziennikarki na incydent

Justyna Dobrosz-Oracz, komentując całe zdarzenie już w studiu, podsumowała je krótko.

- Trochę mi zajęło przetrawienie tego - stwierdziła.

Incydent ten wywołał dyskusję na temat granic prywatności w miejscu pracy, zwłaszcza w kontekście publicznych osób i dziennikarzy wykonujących swoje obowiązki. Sytuacja ta rzuca światło na potrzebę zachowania profesjonalizmu i wzajemnego szacunku w relacjach między politykami a przedstawicielami mediów.

W naszej galerii zobaczysz Justyną Dobrosz-Oracz w szałowych stylizacjach:

Sonda
Czy lubisz Justynę Dobrosz-Oracz?
LEO UDERZA W PL2050
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki