Kabareciarze uderzyli w Dudę i Nawrockiego. Internet podzielony po występie

Politycy znów znaleźli się na celowniku kabareciarzy. Podczas „Magicznego Zakończenia Wakacji 2026” Kabaret Skeczów Męczących żartował z Andrzeja Dudy, Karola Nawrockiego, Jarosława Kaczyńskiego i polityków koalicji rządzącej. Występ wywołał skrajne reakcje w sieci.

Duda, Nawrocki
Autor: Shutterstock, Art Service/Super Express, Marek Kudelski/Super Express/ Shutterstock
  • Kabaret Skeczów Męczących podczas "Magicznego Zakończenia Wakacji" ponownie wywołał burzę, prezentując skecz obfitujący w ostre polityczne aluzje.
  • Andrzej Duda i Karol Nawrocki znaleźli się na celowniku artystów, a ich występ obfitował w mocne, niekiedy kontrowersyjne żarty, które szybko podbiły sieć.
  • Zobacz, dlaczego występ podzielił internautów na entuzjastów i krytyków, i dowiedz się, co tak naprawdę rozgrzało dyskusję w komentarzach!

Kabaret Skeczów Męczących wystąpił 29 sierpnia w kieleckiej Kadzielni podczas „Magicznego Zakończenia Wakacji 2026”. W emitowanym przez Polsat skeczu „Wiesiek ucieka ze szpitala” nie zabrakło odniesień do bieżącej polityki.

Kabareciarze wcielili się w pacjentów szpitala psychiatrycznego oraz lekarza. Polityczne aluzje pojawiły się niemal od początku. Najpierw oberwało się Prawu i Sprawiedliwości oraz nowym podziałom na prawicy.

– Jaka próba ucieczki? My się bawimy w przeciąganie liny. Stelmaszczyk jest z PiS, a ja jestem z Rozwój Plus – padło ze sceny.

Żartowali z Dudy. Nawiązali do Agaty Dudy i Porsche

Później bohaterem skeczu został Andrzej Duda. Kabareciarze nawiązali do życia byłego prezydenta po zakończeniu kadencji i jego nowego samochodu.

– Ty, zobacz, jak Andrzej odżył, jak odszedł z polityki. Co, nie może? – zaczął jeden z artystów.

Co Agata mu coś powie? Niech se jeździ, tylko niech dachu nie otwiera, bo mu resztki mózgu wywieje. Niech sobie jeździ, to nie jest jeszcze staruch. A co ty masz do Karola?

Nawrocki też dostał od kabareciarzy. Padł żart o „burdelu”

Wtedy kabareciarze przerzucili uwagę na Karola Nawrockiego. W skeczu pojawiło się nawiązanie do publikacji Onetu dotyczącej Grand Hotelu w Sopocie.

- Ja złego słowa o Karolu nie powiem. Ja mu wiele zawdzięczam. On mnie kiedyś w piżamie do burdelu wpuścił. No i co, że wszystko wetuje. A tę ustawę, że nie można trzymać psów na łańcuchu, podpisał. I co? Od razu Mateusz się Jarkowi zerwał.

Ostatnie zdanie było czytelną aluzją do napięć na prawicy i relacji Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim.

Dostało się również koalicji

Artyści nie ograniczyli się jednak do polityków związanych z prawicą. W skeczu pojawił się także żart z obecnej koalicji rządzącej, a konkretnie z Władysława Kosiniaka-Kamysza.

– A ty myślisz, że w koalicji się nie kłócą? To po co wysyłali do ludzi ten alert RCB, co się nie otwierał? Bo Kosiniak wysyłał alert, a linka dołączał Kamysz – żartował kabareciarz.

W sieci zawrzało. „Dno” kontra „jak zawsze w punkt”

Po publikacji fragmentów występu w mediach społecznościowych Polsatu internauci mocno się podzielili.

Jednym nie spodobał się ani poziom, ani polityczny charakter żartów. W komentarzach pojawiały się określenia takie jak „Dno”, „Tragedia” czy „Myślałem, że będzie śmiesznie”. Inni bronili występu i przekonywali, że skecz był aktualny i trafił w punkt. „Tak się śmiałem, że aż płakałem” – napisał jeden z widzów.

Jedno jest pewne: po występie Kabaretu Skeczów Męczących dyskusja nie skończyła się wraz ze zejściem artystów ze sceny.

AFERA ZONDACRYPTO SKOŃCZY SIĘ UPADKIEM PRAWICY?
Sonda
Jak oceniasz aktywność Marty Nawrockiej jako pierwszej damy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki