- Kabaret Skeczów Męczących podczas "Magicznego Zakończenia Wakacji" ponownie wywołał burzę, prezentując skecz obfitujący w ostre polityczne aluzje.
- Andrzej Duda i Karol Nawrocki znaleźli się na celowniku artystów, a ich występ obfitował w mocne, niekiedy kontrowersyjne żarty, które szybko podbiły sieć.
- Zobacz, dlaczego występ podzielił internautów na entuzjastów i krytyków, i dowiedz się, co tak naprawdę rozgrzało dyskusję w komentarzach!
Kabaret Skeczów Męczących wystąpił 29 sierpnia w kieleckiej Kadzielni podczas „Magicznego Zakończenia Wakacji 2026”. W emitowanym przez Polsat skeczu „Wiesiek ucieka ze szpitala” nie zabrakło odniesień do bieżącej polityki.
Kabareciarze wcielili się w pacjentów szpitala psychiatrycznego oraz lekarza. Polityczne aluzje pojawiły się niemal od początku. Najpierw oberwało się Prawu i Sprawiedliwości oraz nowym podziałom na prawicy.
– Jaka próba ucieczki? My się bawimy w przeciąganie liny. Stelmaszczyk jest z PiS, a ja jestem z Rozwój Plus – padło ze sceny.
Żartowali z Dudy. Nawiązali do Agaty Dudy i Porsche
Później bohaterem skeczu został Andrzej Duda. Kabareciarze nawiązali do życia byłego prezydenta po zakończeniu kadencji i jego nowego samochodu.
– Ty, zobacz, jak Andrzej odżył, jak odszedł z polityki. Co, nie może? – zaczął jeden z artystów.
Co Agata mu coś powie? Niech se jeździ, tylko niech dachu nie otwiera, bo mu resztki mózgu wywieje. Niech sobie jeździ, to nie jest jeszcze staruch. A co ty masz do Karola?
Nawrocki też dostał od kabareciarzy. Padł żart o „burdelu”
Wtedy kabareciarze przerzucili uwagę na Karola Nawrockiego. W skeczu pojawiło się nawiązanie do publikacji Onetu dotyczącej Grand Hotelu w Sopocie.
- Ja złego słowa o Karolu nie powiem. Ja mu wiele zawdzięczam. On mnie kiedyś w piżamie do burdelu wpuścił. No i co, że wszystko wetuje. A tę ustawę, że nie można trzymać psów na łańcuchu, podpisał. I co? Od razu Mateusz się Jarkowi zerwał.
Ostatnie zdanie było czytelną aluzją do napięć na prawicy i relacji Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim.
Dostało się również koalicji
Artyści nie ograniczyli się jednak do polityków związanych z prawicą. W skeczu pojawił się także żart z obecnej koalicji rządzącej, a konkretnie z Władysława Kosiniaka-Kamysza.
– A ty myślisz, że w koalicji się nie kłócą? To po co wysyłali do ludzi ten alert RCB, co się nie otwierał? Bo Kosiniak wysyłał alert, a linka dołączał Kamysz – żartował kabareciarz.
W sieci zawrzało. „Dno” kontra „jak zawsze w punkt”
Po publikacji fragmentów występu w mediach społecznościowych Polsatu internauci mocno się podzielili.
Jednym nie spodobał się ani poziom, ani polityczny charakter żartów. W komentarzach pojawiały się określenia takie jak „Dno”, „Tragedia” czy „Myślałem, że będzie śmiesznie”. Inni bronili występu i przekonywali, że skecz był aktualny i trafił w punkt. „Tak się śmiałem, że aż płakałem” – napisał jeden z widzów.
Jedno jest pewne: po występie Kabaretu Skeczów Męczących dyskusja nie skończyła się wraz ze zejściem artystów ze sceny.