Kaczyński ma kultowy telefon komórkowy! Taki hicior, że głowa mała!

Jarosław Kaczyński to polityk, który bardziej od nowoczesnych, naszpikowanych technologią elektronicznych gadżetów, woli klasykę. Przykład? Prezes PiS został uchwycony, gdy rozmawiał przez komórkę. Co ciekawe, polityk nie ma smartfona, ale poczciwy telefon z klawiaturą, a dokładnie dobrze znaną sprzed lat Nokię 3310, jest jednak jedno ale!

Od lat wiele osób jest ciekawych tego, jaki telefon ma Jarosław Kaczyński. Zainteresowanie tym tematem rośnie szczególnie, gdy fotoreporterzy zauważą prezesa PiS z telefonem w ręku. Tak było właśnie w środę (15 lipca). W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej odbyło się spotkanie polityków partii, którego tematami były między innym wewnętrzne partyjne sprawy. Politycy pod wodzą Kaczyńskiego dyskutowali nad sprawą wypowiedzi wiceprezesa tej partii Przemysława Czarnka w sprawie pomocy dla Ukrainy, ale też o istniejących w PiS stowarzyszeniach. Właśnie jeszcze przed wejściem do budynku na spotkanie prezes Kaczyński został zauważony z komórką przy uchu. 

Jaki telefon ma Jarosław Kaczyński? Jak widać na naszych zdjęciach - bardzo klasyczny, a wręcz... staromodny. Tak, bo prezes Prawa i Sprawiedliwości zdecydowanie nie jest gadżeciarzem, który musi mieć najnowszy model telefon, wystarczy, by telefon komórkowy miał funkcję... telefonu. Aby można było z niego zadzwonić czy wysłać SMS i tyle. Nie dla Kaczyńskiego wszelkie bajery, którymi naszpikowane są współczesne smartfony. Patrząc na komórkę prezesa PiS da się rozpoznać, że to Nokia 3310, ale w nowszej wersji niż tej dobrze znanej sprzed lat, która była marzeniem każdego. "Nowa" Nokia 3310 powstała... w 2017 roku.

Model ten charakteryzuje się, tak jak jego kultowy poprzednik, przede wszystkim mocną baterią, która na jednym ładowaniu wytrzyma bardzo długo, jest też wytrzymały. Ci, którzy znaj się na rzeczy twierdzą, że taki telefon wyposażony został w baterię, która pozwoli na 22 godziny nieprzerwanych rozmów oraz nawet miesiąc działania w stanie spoczynku! Czego więc chcieć więcej? Gdyby zaś prezesa Kaczyńskiego dopadła nuda, to może na telefonie włączyć grę, np. znanego wszystkim węża.

Co więcej, taki telefon jest raczej bezpieczny jeśli chodzi o np. zainstalowanie na nim oprogramowania szpiegowskiego ponieważ nie obsługuje on aplikacji w sposób, w jaki robią to współczesne smartfony. Jarosław Kaczyński może więc spokojnie używać swego telefonu. Zobaczcie to kultowe cacko w naszej galerii. 

Express Biedrzyckiej - WSTĘP

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki