- Krystyna Pawłowicz twierdzi, że to dzięki jej rekomendacji Hanna Gronkiewicz-Waltz objęła stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Według Pawłowicz, na początku lat 90. XX wieku wskazała ona Gronkiewicz-Waltz Lechowi Wałęsie jako odpowiednią kandydatkę na to stanowisko.
- Pawłowicz opisuje swoje relacje z Gronkiewicz-Waltz jako początkowo nacechowane pewnym żalem z powodu pozbawienia jej zajęć dydaktycznych, mimo to aktywnie lobbowała za jej kandydaturą. Zaznacza, że nie były "koleżankami", ale łączyło je wspólne miejsce pracy.
- Relacje między Pawłowicz a Gronkiewicz-Waltz uległy pogorszeniu po 2011 roku, a Pawłowicz wspomina negatywnie profesora Mirosława Wyrzykowskiego, zarzucając mu szykanowanie i cenzurowanie. Cała historia rzuca nowe światło na to, jak osobiste powiązania i animozje mogły wpływać na kluczowe nominacje i kariery w polskiej polityce i środowisku akademickim.
Krystyna Pawłowicz w 2002 roku udzieliła wywiadu serwisowi Salon24. Na pytanie o największy sukces życiowy, Pawłowicz wskazała na opiekę nad ciężko chorymi rodzicami, w tym nad ojcem, byłym więźniem obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Podkreśliła, że jej kariera akademicka, w tym stanowisko profesora nadzwyczajnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, była wynikiem uczciwej pracy, a nie stypendiów czy znajomości.
- Największym moim życiowym sukcesem jest cierpliwa opieka nad rodzicami. Nie korzystałam z żadnych stypendiów. Kolejne awanse wypracowałam uczciwą, uniwersytecką pracą - powiedziała.
Rola w karierze Hanny Gronkiewicz-Waltz
Kluczowym momentem wywiadu było ujawnienie roli Pawłowicz w nominacji Hanny Gronkiewicz-Waltz na prezesa NBP. Pawłowicz twierdzi, że to ona, na początku lat 90. XX wieku, zarekomendowała Gronkiewicz-Waltz Lechowi Wałęsie, który szukał kandydata na to stanowisko.
- Gdyż ówczesna kierownik zakładu Hania Gronkiewicz-Waltz pozbawiła mnie zajęć dydaktycznych zostawiając mi tylko jedną grupę seminaryjną. Nie byłyśmy koleżankami, jak niektórzy sugerują, po prostu byłyśmy w jednym zakładzie. Miałam do niej pewien żal, gdyż w istocie to dzięki mnie została kandydatem na prezesa Narodowego Banku Polskiego - stwierdziła Pawłowicz.
Krystyna Pawłowicz z gigantyczną wypłatą! Tyle pieniędzy trafiło na jej konto
Według Pawłowicz, Wałęsa szukał kandydata, a ona wskazała na Hannę, która "pisała o banku centralnym i o systemach bankowych". Pawłowicz aktywnie lobbowała za jej kandydaturą, co ostatecznie doprowadziło do wyboru Gronkiewicz-Waltz na prezesa NBP. W dowód wdzięczności, przez kilka pierwszych lat Gronkiewicz-Waltz zapraszała Pawłowicz na obiady do restauracji w rocznicę objęcia stanowiska.
Relacje między Pawłowicz a Gronkiewicz-Waltz uległy pogorszeniu po 2011 roku, kiedy to Pawłowicz miała zostać pozbawiona większości zajęć dydaktycznych. Pawłowicz wspomina również negatywnie profesora Mirosława Wyrzykowskiego, późniejszego sędziego TK, zarzucając mu szykanowanie osób o innych poglądach i cenzurowanie jej opinii. Warto przypomnieć, że już wtedy Krystyna Pawłowicz była znana z gorliwej krytyki Unii Europejskiej.
Ta opowieść, przedstawiona przez Krystynę Pawłowicz, rzuca nowe światło na dynamikę relacji w polskim środowisku akademickim i politycznym, ukazując, jak osobiste znajomości i rekomendacje mogły wpływać na kluczowe nominacje w początkach III RP.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Krystyna Pawłowicz: