Krzysztof Śmiszek obchodzi 47. urodziny, chociaż patrząc na posła zdecydowanie można powiedzieć, że jest znacznie młodszy! Przystojny polityk wygląda jak młodzieniaszek, co z pewnością zapewniają mu dobre geny i zdrowy styl życia. Europoseł tak podsumował swoje urodziny:
- 47 lat! Czy to już dużo? Czy „jeszcze wszystko przede mną”? Nie wiem. Ale wiem kilka rzeczy na pewno. Mam dobre życie, którego się nie spodziewałem. Wokół siebie mam ludzi, których kocham i którzy kochają mnie.
Dalej napisał, że co prawda miał niedawno pewne zawirowania zdrowotne, to ma nadzieję, że "życiowy przydział turbulencji z tej działki został już wyczerpany". Przyznał, że jego praca jest totalnie nieprzewidywalna, stresująca, ale "dająca wybitnie dużo satysfakcji. Bo taka jest polityka".
Śmiszek przyznał, że uczy się otaczać takimi ludźmi, którzy "mnie widzą, a ja widzę ich": - Cieszą się moimi sukcesami, a ja potrafię czerpać radość z ich powodzeń. Wzrusza mnie, że dla niektórych moja droga jest inspiracją.
Europoseł dodał, że w swoim życiu widział kawał świata, doświadczył całkowitego zaćmienia Słońca , przeżył cierpienie i radość, a do tego:
- Mam wspaniałą rodzinę. Staram się coraz bardziej zauważać swoje potrzeby. Świat ciągle mnie zadziwia. Wciąż nie godzę się na głupotę, kłamstwo, przemoc, rasizm i krzywdę. I oczywiście na patoprawicę, która w ostatnim czasie bez wstydu podnosi swój łeb. Mam w sobie niezmąconą wiarę w to, że socjaldemokracja to najlepszy kierunek polityczny, gwarantujący wszystkim równe szanse. I pokój.
Oczywiście w dniu urodzin pamiętał o nim ukochany partner, europoseł Robert Biedroń (50 l.). Na Instagramie zamieścił ich wspólne zdjęcie, na którym obaj zajadają się czekoladą: jeden ciemną, drugi białą. Nie zabrakło też słodkich słów: - Dziś urodziny najbardziej wyjątkowej dla mnie osoby. Dziękuję za te wszystkie wspólne lata i życzę jeszcze więcej, w zdrowiu i spełniając marzenia. Aaaaaj looooow juuuuu - napisał Biedroń.