- Po kontrowersyjnym wywiadzie Marty Nawrockiej na temat aborcji i in vitro, senator Krzysztof Kwiatkowski zabiera głos, zaskakując swoim stanowiskiem.
- Kwiatkowski broni prawa pierwszej damy do wyrażania opinii, jednocześnie krytykując jej postawę w sprawie ustawy chroniącej dzieci w sieci.
- Jakie dokładnie słowa pierwszej damy wywołały taką burzę i dlaczego senator Koalicji Obywatelskiej stanął w jej obronie? Sprawdź w artykule!
Marta Nawrocka, żona prezydenta, udzieliła niedawno wywiadu, w którym poruszyła kontrowersyjne tematy aborcji i in vitro. Jej wypowiedzi wywołały falę negatywnych komentarzy w mediach i internecie. W obronie pierwszej damy stanął senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski, który w programie "Tłit" WP oświadczył, że "nie dołączy do grona jej krytyków".
Kwiatkowski podkreślił, że każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii, a uwagi dotyczące milczenia pierwszej damy uznał za niestosowne.
"Można jednak poddawać krytyce pewną praktykę działania" – dodał senator, wskazując na konkretne aspekty działalności Marty Nawrockiej.
Gdzie Kwiatkowski widzi problem?
Scheuring-Wielgus wywołała burzę jednym zdaniem! Potem musiała się tłumaczyć
Senator Kwiatkowski zwrócił uwagę na to, że Marta Nawrocka, będąc założycielką fundacji mającej chronić dzieci przed hejtem w internecie, "bardzo ostrożnie wypowiadała się w sprawie zawetowania ustawy, która miała to bezpieczeństwo w sieci zapewnić". Mimo tej krytyki, polityk konsekwentnie bronił prawa pierwszej damy do publicznych wypowiedzi.
"Uwagi takie, że pani prezydentowa mogłaby tego wywiadu nie udzielać, uważam za niestosowne i tak po ludzku powiem, że nigdy nie powinny mieć miejsca" – podkreślił.
Co powiedziała Marta Nawrocka?
W głośnym wywiadzie dla TVN24 Marta Nawrocka jednoznacznie opowiedziała się za życiem, deklarując sprzeciw wobec aborcji.
"Przede wszystkim jestem za życiem" – powiedziała, podkreślając, że jej osobiste doświadczenia jako matki trójki dzieci są w tej kwestii kluczowe.
Prowadząca rozmowę dopytywała Nawrocką o jej stosunek do obowiązującego w Polsce porządku prawnego, który dopuszcza przerwanie ciąży w dwóch sytuacjach. Pierwsza dama zareagowała jedynie odwróceniem głowy i westchnieniem, unikając bezpośredniej odpowiedzi.
In vitro – zaskakujące stanowisko pierwszej damy
W kwestii in vitro Marta Nawrocka przyjęła bardziej otwarte stanowisko.
"Ja nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka" – stwierdziła, dodając: "Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa".
Jednak dopytywana o ewentualne wsparcie państwa dla rodzin korzystających z in vitro, pierwsza dama ponownie uniknęła odpowiedzi, mówiąc: "Proszę inny zestaw pytań".
Poniżej galeria zdjęć: Marta Nawrocka w 2025 roku