"Polskość to nienormalność"? Te słowa z 1987 roku wypominają Tuskowi. Czy słusznie?

2026-05-23 4:35

W dobie mediów społecznościowych i sztucznej inteligencji łatwo oskarżyć każdego o wypowiedzenie dowolnych słów, bez zbędnego wnikania w kontekst wypowiedzi. Tego typu sytuację mieliśmy również kilka lat temu w kontekście Donalda Tuska, który miał stwierdzić, że "polskość to nienormalność". Takie słowa to dla jego przeciwników piękny argument w kampanii zarzucania mu pracy na rzecz Niemiec, a nie Polski. Problem w tym, że słowa te wyrwane są z kontekstu i całego artykułu, który w 1987 roku napisał obecny polski premier. Zobaczcie artykuł Donalda Tuska, który został opublikowany w miesięczniku "Znak".

Donald Tusk

i

Autor: AKPA/ AKPA

Kilka lat temu po sieci zaczęły krążyć grafiki, na których zamieszczono cytat Donalda Tuska. Słowa aktualnego premiera mają świadczyć o jego negatywnym stosunku wobec Polski. Fragment przywołanych słów polityka rozpoczyna się od stwierdzenia, że „Polskość to nienormalność”. Tymczasem w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku Donald Tusk angażował się w działalność Solidarności, pełniąc między innymi funkcję redaktora tygodnika „Samorządność”. Dorobek publicystyczny Tuska z tamtego okresu oraz z lat dziewięćdziesiątych obejmował przede wszystkim teksty historyczne oraz wkład w debaty intelektualne.

Zobacz: Donald Tusk miał dwa śluby z ukochaną małżonką. Dzieliło je 27 lat i zdrada

Jednym z takich utworów był artykuł „Polak rozłamany”, opublikowany w miesięczniku „Znak” w 1987 roku. To właśnie w nim pojawiło się często cytowane zdanie, że „polskość to nienormalność”. Należy podkreślić, że intencją tej publikacji nie była krytyka narodu polskiego czy jego tożsamości. Ówczesny autor, a obecny premier, starał się odpowiedzieć na główne pytanie numeru – „Czym jest Polskość?” – prezentując specyficzną, jego zdaniem, postawę Polaków wobec otaczającego świata, odmienną od globalnych standardów.

Nie tylko internauci atakowali Tuska tymże cytatem:

Tymczasem cały tekst w "Znaku", jak przypomniał portal OKO.press, wyglądał następująco:

Polskość jako zadany temat... Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą. Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa? Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń?

Polskość to nienormalność — takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi.

Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości - między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą — [----] [Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. O kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6 (Dz. U. nr 20 poz. 99, zm.: 1983 Dz. U. nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski, jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.

Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by było inaczej. „Czym jest nasze życie? — pisał Andrzej Bobkowski w Szkicach piórkiem (ile w nich trafnych uwag o polskości!). — Nawijaniem na kawałek tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego — do opowiadań, prawie do legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami, bibelotami, serwantkami, gdy błocą ciągle podłogę, rozbijają i obtłukują przedmioty? To nie jest życie — to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem mamy być mrówkami?..."

Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś umyka, że z wielkim trudem formułuję nawet banalne myśli. Refleksja zniekształcona jest nastrojem, emocją, a i te są zmienne. Bo choć polskość wywołuje skojarzenia kreślone przez historię, jest ona także przecież dzianiem się, jest niepewnym spojrzeniem w przyszłość. I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem. Wtedy sądzę — tak po polsku, patetycznie - że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem.

Galeria poniżej: Ludzie spotkali Tuska w Watykanie i się zaczęło! Zaskakujące sceny w kościele tuż przy grobie Jana Pawła II

Warto jednak podkreślić, że sam Jarosław Kaczyński w 2022 roku podczas przemówienia w Pabianicach zwrócił w prawidłowy sposób uwagę na te zarzuty względem Tuska. - Tam są te słowa, że polskość to nienormalność, ale też jest konkluzja w postaci, że jednak wybiera Polskę - ocenił jednoznacznie.

Sonda
Jak oceniasz rząd Donalda Tuska?
DWORCZYK: TUSK Z CZARZASTYM SZKODZĄ POLSKIEJ RACJI STANU

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki