Do zaskakujących scen doszło w Sejmie. Po głosowaniu nad wetem prezydenta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, szef Ministerstwa Sprawiedliwości, minister Waldemar Żurek przeszedł na galerię sejmową. Tam miał udzielić wywiadu jednej z telewizji. Polityk zasiadł już obok dziennikarki, która miała z nim przeprowadzić rozmowę, gdy nagle zauważył ich Czarzasty.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który prowadził posiedzenie, natychmiast poprosił ministra Żurka, aby ten opuścił salę sejmową, przy okazji uciszając też posłów: - Przepraszam państwa, przepraszam na chwilę. Halo, państwo dziennikarze, panie ministrze! Proszę państwa możecie przestać dyskutować?...- powiedział stanowczo. Po czym poprosił posłów, by nie przeszkadzali w prowadzeniu obrad i znów odezwał się do Waldemara Żurka, który cały czas był na galerii: - Panie ministrze udzielanie wywiadów jest poza salą sejmową, panie ministrze proszę opuścić salę sejmową - zaapelował. Ministrowi Żurkowi nie trzeba było tego dwa razy powtarzać, minister sprawiedliwości od razu wstał i wyszedł z galerii sejmowej, a wywiad został dokończony na korytarzu.
SPRWDŹ TEŻ: Polacy wystawili ocenę rządowi i Donaldowi Tuskowi. Są powody do dumy?
Przypomnijmy, że minister sprawiedliwości w czasie piątkowych obrad Sejmu zabrał głos podczas dyskusji nad wetem prezydenta Karola Nawrockiego. Weto to dotyczyło noweli Kodeksu postępowania karnego. Z ministrem Żurkiem polemizował przedstawiciel prezydenta, szef kancelarii prezydneta Karola Nawrockiego, minister Zbigniewem Boguckim. Po tej wymianie zdań odbyło się głosowanie, w którym posłowie nie odrzucili prezydenckiego weta.