Politycy od kuchni

Tak teraz mieszka Jarosław Gowin. Robi schabowe, prasuje, pierze, sprząta i ćwiczy!

Prezes Porozumienia Jarosław Gowin (61 l.) to nie tylko wytrawny polityk, ale i perfekcyjny pan domu! Sam gotuje, robi pranie, prasuje, a kiedy żona przyjeżdża z Krakowa do Warszawy w odwiedziny, Gowin musi mieć wszystko posprzątane! - Jako lider partii muszę dużo podróżować po Polsce, najczęściej spędzam czas w Warszawie i w Krakowie. Bardzo dobrze mieszka mi się w stolicy, jest tak trochę po kawalersku – zdradza Jarosław Gowin w rozmowie z Kamilem Szewczykiem i Piotrem Lekszyckim w programie "Politycy od kuchni".

Jarosław Gowin zaprosił do warszawskiej kawalerki dziennikarzy "Super Expressu": Piotra Lekszyckiego i Kamila Szewczyka. Były wicepremier w rządzie PiS po raz pierwszy pokazał, jak mieszka na co dzień w stolicy, do której bardzo często przyjeżdża ze swojego rodzinnego Krakowa. Prezes Porozumienia oprowadził nas po salonie, pokazał łazienkę, a w kuchni przygotował na obiad schabowego!

Jarosław Gowin czyta w wannie

- Schabowego nauczył mnie robić mój tata, który siedział w więzieniu stalinowskim. Później - jak wyszedł z więzienia i nie mógł dostać nigdzie pracy - zatrudnił się jako kucharz. I po tacie nauczyłem się robić właśnie dwie rzeczy: schabowego i befsztyków z polędwicy wołowej – opowiada w programie "Politycy od kuchni" Jarosław Gowin. I ujawnia, co najczęściej lubi robić... w wannie. - Uwielbiam tam czytać książki. Ostatnio czytałem najnowszą powieść francuskiego pisarza Patricka Deville’a – stwierdza szef Porozumienia.

Czytaj też: Znamy najnowsze informacje o stanie zdrowia Gowina! Były wicepremier szczerze o walce z depresją

Zobacz, jak na co dzień mieszka i żyje Jarosław Gowin 

 Jarosław Gowin podnosi ciężary

Były wicepremier dba nie tylko o ducha, lecz także o ciało. By zachować dobrą formę fizyczną, regularnie jeździ na orbitreku i podnosi pieciokilowy ciężarek. Niestety w domu został tylko jeden hantelek - drugi zabrał syn lidera Porozumienia. - Staram się dbać o formę, nie tak dobrze, jak powinienem, ale rzeczywiście ten orbitrek jest dla mnie bardzo przydatny. Na ogół jeżdżę codziennie, maksymalnie pół godziny. Staram się też regularnie podnosić ciężarek, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że jestem jakimś atletą - podsumowuje Jarosław Gowin. 

Sonda
Jak oceniasz działalność Jarosława Gowina?