„To proszę przyjść z kwiatami” Randka w Sejmie? Hołownia nie wytrzymał

2026-04-21 14:13

Nietypowa sytuacja podczas sejmowej debaty. W trakcie dyskusji o przepisach klimatycznych i transporcie morskim padły słowa o… randce. Posłanka PiS zwróciła się wprost do posła KO, a na sali pojawił się śmiech. Głos zabrał też marszałek Szymon Hołownia.

 Z Mam Talent do Marszałka Sejmu. Tak zmieniał się Szymon Hołownia

i

Autor: AP/Czarek Sokołowski
  • Sejmowa debata przybrała nieoczekiwany obrót, gdy posłanka PiS niespodziewanie zaproponowała… randkę!
  • Padły słowa o kwiatach i kulturalnym zaproszeniu, a na sali zapanowała wesołość.
  • Marszałek Hołownia nie krył rozbawienia i sam pozwolił sobie na żartobliwy komentarz.
  • Sprawdź, jak poważna debata o klimacie zamieniła się w scenę rodem z komedii romantycznej!

„Jeżeli chce mnie pan zaprosić na randkę…”

Do nietypowej wymiany zdań doszło w trakcie sejmowej debaty. Dorota Arciszewska-Mielewczyk zwróciła się bezpośrednio do Artur Łącki, nie kryjąc irytacji jego zachowaniem.

Macron napisał do Tuska w nocy, że jest zakochany. "Rozumiem go"

– Pan mnie zaczepia ciągle. Ja panu powiem jedno – jeżeli chce mnie pan zaprosić na randkę, to proszę przyjść z kwiatami albo jakoś kulturalnie do mnie podejść i się ze mną po prostu umówić – powiedziała z mównicy.

Słowa posłanki natychmiast wywołały reakcję na sali.

Hołownia nie wytrzymał. Żart na sali

Na wypowiedź szybko zareagował marszałek Szymon Hołownia. Nie krył rozbawienia sytuacją i pozwolił sobie na żartobliwy komentarz, który tylko podgrzał atmosferę.

– Pan poseł Łącki lubi życie na krawędzi, więc kto wie – mówił, komentując całą wymianę.

Chwilę później odpowiedział także Artur Łącki, podtrzymując żartobliwy ton dyskusji.

– Pani poseł, jest pani piękną kobietą, dlatego rozważę propozycję. Dziękuję – powiedział z mównicy.

W jednej chwili sejmowa debata, która dotyczyła poważnych przepisów klimatycznych i transportu morskiego, zamieniła się w scenę pełną śmiechu i uszczypliwości. Tego typu sytuacje w trakcie formalnych obrad zdarzają się rzadko, dlatego od razu zwróciły uwagę zarówno posłów, jak i osób śledzących transmisję.

„Swatka” na sali obrad

Na tym jednak nie koniec. Do dyskusji włączyła się także Klaudia Jachira, która w swoim stylu postanowiła dorzucić komentarz do całej sytuacji. Posłanka nazwała marszałka „swatką”, czym jeszcze bardziej rozluźniła atmosferę na sali i dopełniła ten nietypowy, sejmowy dialog.

Choć punkt obrad dotyczył spraw istotnych z punktu widzenia państwa i unijnych regulacji, przez chwilę cała uwaga skupiła się nie na ustawach, lecz na tej zaskakującej wymianie zdań. Fragment nagrania szybko zaczął krążyć w sieci i przyciągnął uwagę internautów, bo pokazał Sejm w znacznie mniej formalnym, niemal kabaretowym wydaniu.

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy Szymon Hołownia był dobrym marszałkiem Sejmu?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki