Rydzyk nie stawił się w sądzie! Grozi mu więzienie. Medialny potentat z Torunia gra na zwłokę?

Rydzyk wchodzi do szkół dzięki Czarnkowi
Autor: Archiwum Rydzyk wchodzi do szkół dzięki Czarnkowi

Ojciec Tadeusz Rydzyk (76 l.) nie stawił się dziś w sądzie, gdzie miał rozpocząć się przewód w sprawie nieujawnienia przez fundację Lux Veritatis działań finansowanych ze środków publicznych. Jako prezes fundacji, Rydzyk miał obowiązek osobistego stawiennictwa, aczkolwiek redemptorysta zdecydował się nie stawić się przed obliczem warszawskiego sądu. Powodów absencji nie ujawniono. W związku z toczącym się postępowaniem redemptoryście może grozić aż do 10 lat pozbawienia wolności.

W budynku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli dziś o 12.00 miał rozpocząć się przewód dotyczący oskarżenia, jakie stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska wysunęła przeciwko fundacji Tadeusza Rydzyka. Według stowarzyszenia doszło między innymi do naruszenia artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej: "Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

Zdaniem przedstawicieli Watchdog Polska, od chwili objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, fundacja miała otrzymywać od rządu spore dotacje, z których jednak nie chciała się rozliczać. 

Pierwszy pozew Sieci Obywatelskiej przeciwko Lux Veritatis wpłynął w 2016. Wtedy Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że przedstawiciele Lux Veritatis dopuścili się bezczynności z rażącym naruszeniem prawa, przez nieujawnienie stowarzyszeniu Watchdog Polska wydatków z publicznych pieniędzy. Ponadto, fundacja musiała zapłacić grzywnę w wysokości 1 tys. zł oraz ujawnić wszystkie informacje. 

Tak się jednak nie stało. 

Lu Veritatis opublikowało jedynie część dotacji, z których wynikało, że tylko od października 2015 r. (czyli od początku rządów PiS) do czerwca 2016 r. fundacja Rydzyka otrzymała od państwa 1 391 147 zł.

Wciąż nie wiadomą jest, w jaki sposób te fundusze były zagospodarowane i tego dotyczyć miała dzisiejsza rozprawa. 

Ze względu na niestawienie się wszystkich stron, rozprawa została przełożona na 29 kwietnia o godz. 12. 

Jak podają przedstawiciele Watchdog Polska, Tadeuszowi Rydzykowi i jego współpracownikom z zarządu Lux Veritatis - Lidii Kochanowicz-Mańk i Janowi Królowi grozi nawet 10 lat więzienia. 

Punktem wyjścia jest artykuł 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej: Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Jednak Watchdog idzie dalej. Powiązali oskarżenie Rydzyka z dwoma paragrafami, które mówią o wysoce dotkliwej karze dla oszustów...

Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, oraz § 2: - Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

>>>WIĘCEJ W "SUPER EXPRESSIE":

>Tadeusz Rydzyk będzie rwał włosy z głowy! Został zdemaskowany?

>Tadeusz Rydzyk ma nietypową propozycję. Jarosław Kaczyński się skusi?

>Wydało się! Rydzyk skutecznie obchodzi restrykcje! Postawił na jeden trik

Ojciec Rydzyk broni biskupa Edwarda Janiaka
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze