"Zjednoczonej Prawicy już nie ma". Przełomowe słowa eksperta

Rozproszona prawica
Autor: Stefan Maszewski/REPORTER Rozproszona prawica

Czy koalicja Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina przetrwa do wyborów w 2023 r.? Coraz mniej na to wskazuje. Zjednoczona Prawica jest w prawdziwych tarapatach. - Możemy porównać koalicję do Titanica, który uderzył w lodowiec i już tonie, choć na górze nie wszyscy o tym wiedzą. Kelnerzy wciąż roznoszą posiłki, zespoły grają do tańca a przy barze leją szampana. Jednak kapitan statku już wie, że sytuacja jest krytyczna i tylko cud może ocalić wszystkich na pokładzie - mówi "Super Expressowi" dr Mirosław Oczkoś, specjalista ds. wizerunku.

„Super Express”: - Nawet codzienne konferencje prasowe ministra Dworczyka o sytuacji z frontu walki z Covid-19, nie są w stanie przysłonić bezwzględnej wojny domowej toczącej się w kuluarach rządu. Pytanie nasuwa się jedno. Czy wraz z pandemią skończy się Zjednoczona Prawica?

Dr Mirosław Oczkoś: - Właściwie to Zjednoczona Prawica już nie istnieje. Po niej pozostał jedynie szyld, retoryczna wydmuszka wprowadzająca w błąd opinię publiczną. Możemy porównać koalicję do Titanica, który uderzył w lodowiec i już tonie, choć na górze nie wszyscy o tym wiedzą. Kelnerzy wciąż roznoszą posiłki, zespoły grają do tańca a przy barze leją szampana. Jednak kapitan statku już wie, że sytuacja jest krytyczna i tylko cud może ocalić wszystkich na pokładzie.

Nie przegap:

- To ostateczny koniec Macierewicza? Politolog nie ma wątpliwości, po tym co stało się w rocznicę katastrofy

- Szokujące wieści z rana! Szykuje się koalicja PO z PiS! Partia Budki pomoże w ważnej sprawie Kaczyńskiemu?!

- Rozumiem, że w tej metaforze za sterami parowca wciąż zasiada prezes PiS?

- Tak. I tenże Jarosław Kaczyński próbuje usilnie ratować sytuację. Widzi, że okręt szybko nabiera wody i że trzeba podjąć jakąś decyzję. Ale nie wie, czy statek „dopłynie” do kolejnych wyborów, czy już zarządzać ewakuację kosztem wywołania paniki i chaosu na pokładzie. Kapitan Kaczyński boi się, że w czasie ewakuacji stery nad statkiem mógłby chcieć przejąć ktoś inny, na przykład bosman Ziobro czy pierwszy oficer Morawiecki. Jednak uważam za bardzo prawdopodobny scenariusz, że kapitan zagra va banque. Czyli że jeszcze w tym roku przyzna, że nie ma kontroli nad statkiem, więc rozwiązuje parlament i decyduje się na przedterminowe wybory.

- Jarosław Kaczyński na wyborach ma mało do zyskania a wszystko do stracenia. Co mogłoby zaważyć o decyzji o wcześniejszych wyborach?

- Cały czas cyka licznik covidowy, działający absolutnie na niekorzyść rządu. Dramatyczna sytuacja, w jakiej Polska obecnie się znajduje przebija się do wyborców PiS nawet przez sprzyjające rządowi media. Ludzie stykają się ze śmiercią osobiście. Sami widzą, jak niewydolna staje się służba zdrowia i jak nieprawdopodobnie wyglądają reportaże „Wiadomości” robione pod tezę, że wszystko jest dobrze. Także skutki gospodarcze pandemii będą coraz bardziej dawać się we znaki. Jednym słowem, im dłużej trwa chaos z pandemią, tym mniejsze szanse PiS ma na wygranie kolejnych wyborów. Nadzieją dla Kaczyńskiego wydaje się być sprawne przeprowadzenie akcji szczepień i ratyfikowanie unijnego budżetu, który sfinansuje założenia Nowego Ładu – prawdopodobnie zawierający szereg kolejnych powszechnych zapomóg socjalnych. To będzie najlepszy moment, by ogłosić kolejne wybory.

- W całej zawierusze związanej z walką w Zjednoczonej Prawicy często pomija się postać prezydenta Andrzeja Dudy. Czy prezydent z obozu PiS może jakoś wpłynąć na rozwój wydarzeń?

- Brutalnie ujmując, ten prezydent nie ma nic do powiedzenia. Andrzej Duda to bardzo tragiczna postać polskiej sceny politycznej. Człowiek, który znalazł się w niewłaściwym miejscu, niewłaściwym czasie, i z niewłaściwym towarzystwem. Niegdyś Jarosław Kaczyński potrzebował go do podpisywania ustaw, jednak teraz przez problemy w koalicji, prezydent nie ma już nawet co podpisywać. Andrzej Duda sam nie ma pomysłu na swoją prezydenturę, a jego protektorom też jakby zabrakło inwencji jak go wykorzystać. Przy całym szacunku, ale ostatnia konferencja prezydenta po Radzie Gabinetowej wyglądała jak jakaś farsa. Prezydent dowiedział się od premiera, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i powiedział dokładnie to samo, co na konferencjach prasowych mówią przedstawiciele rządu. Andrzej Duda jak żaden prezydent w historii III RP udowodnił, że ten urząd w Polsce jest po prostu zbędny.

- To jeśli na prezydenta nie ma co liczyć, jeśli Kukiz jest za mały, a wszyscy koalicjanci najchętniej wbiliby Kaczyńskiemu nóż w plecy, to czy prezesowi PiS został jeszcze jakiś as w rękawie, czy naprawdę pozostało mu tylko liczyć na łut szczęścia w kolejnych wyborach?

- Jarosław Kaczyński ma jeszcze służby – CBA, ABW, SKW, CBŚP – pozostające pod zwierzchnictwem wiernych prezesowi ministrów Kamińskiego i Błaszczaka. Do pozyskania jest jeszcze jeden Joker w talii, czyli Marian Banaś i jego Najwyższa Izba Kontroli. Jarosław Kaczyński może w międzyczasie próbować wymienić premiera, wywalić pół rządu, rozdać pieniądze albo przynajmniej to obiecać. Niektórzy mogą myśleć, że stary lew Kaczyński stracił polityczny instynkt i kontakt z rzeczywistością, ale on jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. To będzie ostatni bój w karierze Kaczyńskiego, do którego na pewno nie pójdzie bez przygotowania. 

Super Raport 09.04 (Goście: Barbara Nowacka - KO, prof. Ewa Marciniak - politolog, UW) Sedno Sprawy: Grzegorz Cessak
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze