Anastazja Kuś kusi na basenie! O tych zdjęciach długonogiej sprinterki jest już głośno!

Anastazja Kuś szybko biega na lekkoatletycznej bieżni i dba o to, żeby było o niej głośno, publikując na Instagramie gorące fotki. Teraz przeszła samą siebie, publikując zmysłowe zdjęcie z basenu. Seksowny kadr wywołał już dusze poruszenie w sieci.

Anastazja Kuś ma już na swoim koncie znaczące sukcesy w biegu na 400 m. Urodziwa 19-latka znana jest też z tego, że pasjonuje się mediami społecznościowymi i modelingiem. Na Instagramie regularnie publikuje zmysłowe fotki w bikini. Chętnie pojawia się też na imprezach, pozując w blasku fleszy. Dzięki temu córka byłego piłkarza reprezentacji Polski Marcina Kusia cieszy się dużą popularnością w sieci. Jej konto na Instagramie obserwuje 310 tys. osób,  sprinterka dba o to, żeby było o niej głośno.

Tym razem Anastazja Kuś wrzuciła na Instagram zmysłowe zdjęcia z basenu, pokazując, jak się relaksuje w niedzielny wieczór. Fotogradia, do której pozowała na brzegu basenu ubrana w bardzo skąpe bikini, wywołała duże poruszenie. Poniżej w naszej galerii ta gorąca fotka i inne seksowne zdjęcia Anastazji Kuś.

GALERIA: Anastazja Kuś, gorące zdjęcia długonogiej lekkoatletki

Nie wszystkim te odważne zdjęcia Anastazji Kuś się podobają. 19-letnią lekkoatletkę skrytykował ostro dziennikarz Aleksander Dzięciołowski z TVP Sport.

- Mam wrażenie, że tam jest większe skupienie na tej medialnej otoczce niż na otoczce sportowej. Szkoda. Nie lubię kariery przez pośladki. Uważam, że to jest płytkie - ocenił dziennikarz w audycji "Race Pace - podcasty o bieganiu". - Anastazja na zgrupowaniach kadry jest sama z mamą. Nie koleguje się z kadrą. Na każdej sesji treningowej jest mama z telefonem i każde ćwiczenie, każdą sekundę tego ćwiczenia, mama uwiecznia i zawsze jest zdjęcie przez pryzmat pośladków Anastazji z delikatnie rozwartymi ustami. Potem dokładnie takie samo zdjęcie wrzuca mama na social media. Uważam, że to jest niesmaczne, po prostu - dodał Aleksander Dzięciołowski.

Gorzka prawda o Anastazji Kuś. "Kariera przez pośladki". Dziennikarz TVP grzmi

Anastazja Kuś w obszernej rozmowie z Interią została zapytana również o te krytyczne głosy. Młoda sprinterka stwierdziła, że nie przejmuje się atakami i stara się robić swoje. Na pytanie, czy zabolał ją ten atak Aleksandra Dzięciołowskiego, odparła:

- Nie zabolał. To jest jeden z hejterów, dlatego nie traktuję tego zbyt osobiście. Na szczęście więcej jest pozytywnych opinii na mój temat i mojego otoczenia, co jest bardzo budujące i spotykam się z tym na co dzień. Natomiast autor wypowiedzi sam sobie wystawił świadectwo, a ja hejterami się nie zajmuję - stwierdziła Anastazja Kuś w rozmowie z Interią.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI