- Wielka burza w sieci po wykonaniu hymnu na ceremonii otwarcia IO w Mediolanie
- Kibice mieli najgorsze wspomnienia sprzed ponad 20 lat, gdy hymn Polski wykonywała Edyta Górniak
Miał być podniosły moment i dumne odśpiewanie "Fratelli d'Italia", a skończyło się konsternacją i lawiną memów. Laura Pausini, która uświetniła ceremonię otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, zaprezentowała interpretację hymnu, która polskim kibicom natychmiast przywiodła na myśl najgorsze wspomnienia sportowe.
Włoski hymn słynie ze swojej werwy, tempa i energii. To melodia, którą fani sportu na całym świecie kojarzą z sukcesami Ferrari czy piłkarskiej "Squadra Azzurra". Jest dynamiczna, radosna i zagrzewająca do walki. Jednak podczas piątkowej ceremonii na San Siro organizatorzy postawili na artystyczną, zwolnioną wersję w wykonaniu diwy włoskiej piosenki.
Otwarcie Igrzysk Olimpijskich: Hymn Włoch jak na mundialu 2002?
Reakcja w sieci była błyskawiczna. Widzowie, przyzwyczajeni do marszowego tempa hymnu, nie zostawili na aranżacji suchej nitki. W Polsce skojarzenie było tylko jedno – występ Edyty Górniak przed meczem z Koreą Południową na mundialu w 2002 roku.
– Ale Laura Pausini zrobiła z hymnem to samo, co Edyta Górniak z naszym w Busan w 2002 – zauważają internauci na platformie X.
Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich na żywo! Na San Siro prezydent Nawrocki i Mariah Carey
Komentujący bezlitośnie punktują, że zamiast sportowego święta, moment ten przypominał stypę. – Edyta Górniak ma konkurentkę w kwestii najbardziej zepsutego hymnu państwowego. Ich hymn jest taki pozytywny, a na ceremonii brzmiał jak marsz pogrzebowy – czytamy w komentarzach.
Włosi znowu przedobrzyli? Polscy kibice wspominają mundial
Internauci żartują, że Włosi, podobnie jak Polacy przed laty, padli ofiarą "przedobrzenia" w artystycznej wizji. Zamiast postawić na prostotę i siłę chóralnego śpiewu, wybrano wariant, który zabił ducha utworu.
– Fratelli d'Italia to coś, co kibice sportu na całym świecie znają i uwielbiają (...). Ale raz na 20 lat Włosi organizują zimowe igrzyska olimpijskie i wtedy muszą wymyślić coś w stylu Edyty Górniak w Korei – podsumowują z przekąsem fani.