Japoński skoczek mówi o Polsce podczas II wojny światowej. Był poruszony, odwiedził ważne miejsca

2026-03-16 14:16

Naoki Nakamura ma za sobą najlepszy weekend w sezonie. W Oslo zajął 3. i 4. miejsce, przed rywalizacją na słynnej Hollmenkollbakken odwiedził... Gdańsk. Japończyk wybrał się do Muzeum II Wojny Światowej. Wrażeniami podzielił się przed kamerą skijumping.pl

Naoki Nakamura

i

Autor: Cyfrasport Naoki Nakamura

Dla wielu było to zaskoczenie. Po konkursach w fińskim Lahti, a przed zawodami w Oslo – Naoki Nakamura zawitał do Polski. Jak zdradził w rozmowie ze skijumping.pl, cena i lokalizacja grały główną rolę podczas wyboru krótkiego wypoczynku przed kolejną walką o punkty Pucharu Świata. Japoński skoczek w bardzo pożyteczny sposób spędził czas między pracą na skoczni. – Pomiędzy zawodami w Lahti oraz Oslo mógłbym wrócić do Słowenii (gdzie stacjonuje – przyp.), to nie byłby problem, ale zacząłem szukać czegoś w okolicy Oslo. Sprawdziłem więc bilety lotnicze i znalazłem połączenie do Gdańska. Kosztowało w granicach 20 euro. Pomyślałem, że spróbuję i w ten sposób padło na Gdańsk. Poleciałem tam sam – wyjaśnił Nakamura w rozmowie ze Skijumping.pl.

ZOBACZ TEŻ: Podolski go zbił, ten mu odpowiedział przed kamerami. Bardzo mocna riposta

Wśród zamieszczonych przez skoczka zdjęć w sieci pojawił się też m.in. pomnika na Placu Solidarności. – Najpierw udałem się do Muzeum II Wojny Światowej – opowiadał. – Oczywiście to bardzo trudne tematy, ale są pokazane bardzo realistycznie. Dla mnie historia Polski jest trochę odległa, bo urodziłem się w Japonii. Wiem jednak, że w tamtym czasie Japonia była powiązana z Niemcami, więc to też trudna kwestia. Kiedy dowiedziałem się więcej o tym, jak Polska walczyła podczas II wojny światowej i jak kraj później się odbudował, było to dla mnie bardzo ważne i poruszające – powiedział.

Adam Małysz dla „SE”: W tym Tomasiak jest dużo lepszy ode mnie

W słowach podopiecznego Kento Sakuyamy można było wyczuć wrażliwość, ciekawość historii naszego kraju, miał też na temat wizyty w gdańskim muzeum wiele mądrych refleksji. – Dla mnie ciekawe było to, że jest tam także historia Japonii, ponieważ w czasie wojny była po przeciwnej stronie niż Polska. Zostało to przedstawione bardzo realistycznie, bez pomijania trudnych wątków. W Japonii niektórzy ludzie nie chcą mówić o takich rzeczach jak zabijanie ludzi czy niszczenie miast. Tam pokazano to w realistyczny sposób. Dla mnie to było trudne do oglądania, ale czułem, że to prawdziwa historia. Dziś też w różnych miejscach świata toczą się wojny. Nie potrafię powiedzieć, kto ma rację, ale czuję, że wojna to coś złego – dodał.

ZOBACZ TEŻ: Jest ważna decyzja w sprawie Kacpra Tomasiaka! Czeka go wielki debiut, pilna wiadomość

Przed skoczkami już tylko loty narciarskie. W najbliższy weekend w Vikersund i w ostatni weekend marca finał sezonu w Planicy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki