W podcaście "Trzeci Serwis" Ewa Woydyłło podzieliła się swoimi obserwacjami, które wzburzyły kibiców.
"Ona wyskoczyła jako taka gwiazda i jeszcze wykreowała się na taką rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę. A jest prawdopodobnie głupiutka, wystraszona. Sama nie rozumie tego, co się dzieje" - stwierdziła m.in. Ewa Woydyłło.
"Przypuszczam, że ona się wypaliła, że tenis wystarczył jej na kilka lat spektakularnego wspinania się. Rozbłysła jak gwiazda, a teraz już nią nie jest, jest spadającym meteorem. I ciągle spada, spada" - dodała psycholożka.
Oburzających wypowiedzi nie tylko o Idze Świątek było dużo więcej. Psycholożka zaatakowała też Arynę Sabalenkę, używając seksistowskich określeń.
Wywiad wywołał falę krytyki wśród kibiców. Dostało się mocno zarówno Ewie Woydyłło jak i Lechowi Sidorowi, który wcześniej też wielokrotnie bezpardonowo atakował Igę Świątek i jej najbliższe otoczenie. We wtorek autor podcastu poinformował, że wywiad został usunięty z kanału. Jednocześnie przeprosił Igę Świątek.
Szokujący wywiad o Idze Świątek zniknął z sieci. Autor przeprasza tenisistkę i jej kibiców
Ewa Woydyłło początkowo przekonywała, że jej wypowiedzi nie były obraźliwie w stosunku do Igi Świątek. Teraz jednak postanowiła ją przeprosić. W rozmowie z WP Sportowe Fakty kaja się i prosi o wybaczenie.
- Przyznam, że dzisiaj jest mi wstyd za moją wypowiedź. Chciałabym to naprawić, ale nie wiem, co mogę zrobić. Chciałam wyrazić zupełnie coś innego. Przyznam, że dzisiaj czuję się dokładnie tak samo, jak wypowiedziałam się o Idze. Jestem głupiutka i wystraszona - stwierdziła Ewa Woydyłło. - Oczywiście przepraszam Igę Świątek i Arynę Sabalenkę oraz wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Jestem skruszona i naprawdę żałuję tych słów (...). Zgadzam się, że przekroczyłam granicę, których nie powinnam była przekroczyć. Nie dziwię się, że dla ludzi, którzy dbają o zachowanie umiaru i dystansu, moje wypowiedzi były szokujące - dodała.