Karol Stopa miał wielkiego przyjaciela. Tak go żegna na antenie, piękne słowa Lecha Sidora

W naszej redakcji również nie brakuje sympatyków tenisa. Staliśmy się nimi m.in. dzięki wybitnej pracy za mikrofonem Pana Karola Stopy. W czwartek, 9 lipca, dotarła do nas fatalna wiadomość o śmierci komentatora Eurosportu. Pięknymi słowami pożegnał go na antenie TVN24 Lech Sidor, jego wieloletni przyjaciel i współkomentator. – Naszej przyjacielskiej relacji nie da się porównać do niczego innego – powiedział.

Lech Sidor trzyma mikrofon. Na czarno-białej miniaturze obok Karol Stopa. O pożegnaniu dziennikarza przeczytasz na SE.
Autor: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER, Stach Antkowiak/REPORTER/ East News

W czwartek przed południem przekazano informację o śmierci cenionego dziennikarza i komentatora. Na antenie TVN24 wspominał go jego wieloletni przyjaciel oraz partner przy mikrofonie, Lech Sidor.

SPRAWDŹ: Nie żyje Karol Stopa, wybitny dziennikarz i komentator tenisa

Nie ma co do tego wątpliwości – Karol Stopa był jedną z największych postaci polskiego dziennikarstwa sportowego i wybitnego eksperta od tenisa. W pamięci kibiców pozostanie nie tylko jego charakterystyczny sposób komentowania i niezwykłe przygotowanie do każdej transmisji. Często w tych transmisjach towarzyszył mu Lech Sidor, były tenisista, trener tenisa i od ponad 20 lat komentator Eurosportu. Napisaliśmy "często", ale sam Sidor przyznaje, że to był tysiące godzin.

– Pracuję w Eurosporcie ćwierć wieku, a Karol pracował trzy lata dłużej. Naszej przyjacielskiej relacji nie da się porównać do niczego innego. Miałem wrażenie, że jak chciałem coś powiedzieć, to Karol wiedział, co to będzie. I odwrotnie. Działaliśmy na zasadzie dobrze dopracowanego tandemu rowerowego. Uzupełnialiśmy się świetnie. Nie było tematu, na który nie moglibyśmy dyskutować godzinami. Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba – przyznał Sidor.

Iga Świątek powinna zmienić psychologa? Trener mentalny komentuje

– W czwartek byłem z nim umówiony na kawę. Mieliśmy nagrywać materiał promujący US Open – tłumaczył Sidor w łączeniu z TVN24. – Aż nie chce się wierzyć, że do tego nie dojdzie. W środę rozmawialiśmy, były nasze wspólne plany. Karol był dla mnie jak ojciec. Rozmawialiśmy codziennie, a co drugi dzień się widzieliśmy – dodał.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki