Małachowski ruszył w świat
Piotr Małachowski to jeden z najbardziej utytułowanych polskich lekkoatletów. Wywalczył dwa srebrne medale olimpijskie w rzucie dyskiem (Pekin 2008 i Rio 2016), ma na koncie złoto i dwa srebra mistrzostw świata oraz dwa tytuły mistrza Europy. Dziewięciokrotnie poprawiał rekord Polski. Karierę zakończył we wrześniu 2021 roku po Memoriale Kamili Skolimowskiej. Tuż przed tym startował jeszcze na igrzyskach olimpijskich w Tokio.
Jak się okazuje, po karierze postanowił zamieszkać w ciepłych krajach. Najpierw wybrał Dominikanę, później wraz z rodziną przeniósł się do Tajlandii. W wywiadach podkreślał, że nie żałuje tych decyzji.
Teraz jednak wrócił do Europy. Razem z rodziną osiedlił się w okolicach Alicante. Jak sam przyznaje, stęsknił się za naszym kontynentem, ale był też inny, bardzo praktyczny powód zmiany: – Stwierdziliśmy, że ciągłe latanie z Tajlandii do Polski staje się coraz bardziej uciążliwe. Komentuję zawody dla TVP Sport, pomagam przy organizacji Memoriału Kamili Skolimowskiej i współpracuję z Marcinem Rosengartenem przy zarządzaniu karierami zawodników. Będąc w Europie, mogę praktycznie w każdej chwili być w Warszawie – powiedział Małachowski.
ZOBACZ TEŻ: Marek Citko po latach ujawnia szokujące kulisy sławy. Złodzieje czekali na jeden moment
Dwie emerytury polskiej legendy
Co miesiąc na konto byłego dyskobola wpływa 8716,99 zł – to suma dwóch emerytur: wojskowej i olimpijskiej (ta druga przysługuje mu dzięki srebrnym medalom igrzysk). – Przez lata kariery trochę zarobiłem, ale takie podróże są tańsze, niż się większości ludzi wydaje. Życie w innych częściach świata wychodzi taniej niż w Polsce. Dzięki medalom olimpijskim dostaję uposażenie olimpijskie, a ponad 20 lat służby w wojsku dało mi prawo do emerytury wojskowej. Nie muszę więc wiele dokładać z własnej kieszeni – dodał.