- Prezydent Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania od czterech z sześciu wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co wywołało krytykę.
- Uroczystość ślubowania odbyła się 9 kwietnia bez obecności prezydenta.
- Marcin Najman skomentował sytuację, żartobliwie sugerując, że nieobecność prezydenta była spowodowana "ciężkim treningiem z Pudzianem", nawiązując do swojej walki z Mariuszem Pudzianowskim.
Ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki nieobecny
Karol Nawrocki notorycznie jest w sporze z rządem. Tym razem kością niezgody jest przyjęcie ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent zdecydował się na niestandardowe rozwiązanie - przyjął ślubowanie od dwojga sędziów. Problem w tym, że Sejm wybrał sześciu. Po długim okresie oczekiwania pozostała czwórka (a także dwójka sędziów, których przyjął Karol Nawrocki) zdecydowała się złożyć ślubowanie, nie czekając na zaproszenie... od głowy państwa. Uroczystość odbyła się w czwartek, 9 kwietnia. Prezydent się nie pojawił. W internecie oczywiście wybuchła awantura, a w natłoku komentarzy szczególną uwagę zwraca to, co napisał Marcin Najman. Okazało się, że prawdziwy z niego mistrz humoru. "Cesarz" nawiązał do ostatniego spotkania Karola Nawrockiego z Mariuszem Pudzianowskim. Były bokser postawił do ślubowania odnieść się bez spiny.
Niebywała awantura po spotkaniu Karola Nawrockiego z Pudzianem! "Nie ma Pan psychy"
Marcin Najman komentuje decyzję Karola Nawrockiego. Nawiązał do swojej walki z Pudzianem
Marcin Najman zwrócił się z "apelem" do tych, którzy krytykują Karola Nawrockiego za nieobecność na ślubowaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przy okazji nawiązał do swojej pamiętnej walki z Pudzianem, która była debiutem strongmana w MMA.
Działacz KO rozpętał zadymę po spotkaniu Karola Nawrockiego z Pudzianem! "Jest Pan śmieszny"
Przestańcie się czepiać Pana Prezydenta. Jeżeli nie przyjął ślubowania to znaczy, że nie mógł. Miał ciężki trening z Pudzianem. Być może złapał jakąś kontuzję. To przy rywalizacji z Mariuszem często się zdąża. Też kilka dni moja noga dochodziła do siebie po walce z nim. Najgorsze, że chłopaki sobie spokojnie trenują, a jacyś sędziowie im gitarę zawracają i dopytują co robi Pan Prezydent? Łapę, Pan Prezydent robi teraz łapę! Jasne!? Panowie redaktorzy nie słyszeli, co robi Pan Prezydent!? Są chyba w życiu jakieś priorytety, nie?
- napisał na portalu X Marcin Najman. Gdyby taką formę jak w mediach społecznościowych "Cesarz" prezentował w ringu czy klatce, były niepokonany.