Trafienie na wagę zwycięstwa w tak prestiżowym starciu było idealnym zwieńczeniem intensywnego okresu dla Roberta Lewandowskiego. Dla kapitana reprezentacji Polski był to szybki powrót na dobrą ścieżkę po porażce w barażach do MŚ 2026 ze Szwecją. Po ostatnim gwizdku na Civitas Metropolitano mógł z czystym sumieniem ruszyć w nocną podróż powrotną do Barcelony, aby wraz z najbliższymi spędzić Wielkanoc.
Wielkanoc u Lewandowskich. Ania harowała, Robert odpoczywał
Podczas gdy Robert po sobotnich emocjach i podróży mógł wreszcie pozwolić sobie na chwilę wytchnienia i regenerację w rodzinnym gronie, jego żona, Anna, Wielkanoc rozpoczęła w zupełnie innym stylu. Zgodnie ze swoją filozofią bycia w ciągłym ruchu, nawet świąteczny poranek nie był dla niej wymówką od treningu. W mediach społecznościowych pochwaliła się pokonaniem dystansu ponad 10 kilometrów, udowadniając po raz kolejny, że pasja do sportu i dyscyplina są dla niej absolutnym priorytetem. Dla wielu osób, które w tym czasie zasiadały do wielkanocnego śniadania, poranna aktywność trenerki mogła być symbolem prawdziwej harówki!
Dopiero po godzinie 15:00 słynna para opublikowała w mediach społecznościowych rodzinne zdjęcie, składając fanom na całym świecie wielkanocne życzenia. "Wesołych Świąt! Cieszcie się tym dniem i jego wszelkimi dobrymi chwilami" - napisali Robert i Ania z ogródka swojego domu, gdzie wypoczywali z córkami: Klarą i Laurą.