- Patryk Budniak miał makabryczny wypadek w niedzielnym meczu Krajowej Ligi Żużlowej.
- Po wjechaniu w bandę uderzył w trybuny stadionu, zahaczył o metalowy pręt, a następnie spadł z dużej wysokości na betonowe podłoże.
- 19-letni żużlowiec pozostaje w śpiączce na OIOM-ie, a w środę czeka go poważna operacja złamanych nóg, jak informuje dyrektor Startu Gniezno, Radosław Majewski.
19-letni Patryk Budniak walczy o życie. W środę kolejna operacja. Najnowsze wieści o zdrowiu żużlowca po wypadku
Środowisko żużlowe w Polsce trzyma obecnie kciuki za powrót do zdrowia Patryka Budniaka. W internecie ruszyła specjalna zbiórka, która ustalony limit 50 tysięcy złotych przekroczyła w godzinę. Obecnie na koncie jest już blisko 300 tys. zł, a kwota ta w całości zostanie przeznaczona na leczenie i rehabilitację młodego żużlowca.
Wesprzeć zbiórkę możesz TUTAJ. Wystarczy kliknąć!
19-latek pozostaje w śpiączce farmakologicznej na oddziale intensywnej terapii. Jego stan jest ciężki, ale pojawiły się też pierwsze optymistyczne informacje. Przeprowadzona tomografia komputerowa nie wykazała dodatkowych urazów narządów wewnętrznych, a żużlowiec przeszedł już operację kręgosłupa. W środę czeka go kolejny ważny zabieg.
Tym razem będzie to operacja obu złamanych nóg. Według planu na dzisiaj, w czwartek ma być wybudzany ze śpiączki - przekazał Natalii Krystek z Radia Eska dyrektor Startu Gniezno.
W sprawie makabrycznego wypadku toczy się śledztwo, ale Radosław Majewski zapewnia, że podczas przerwanego meczu klub spełnił wszystkie wymogi bezpieczeństwa. Służby nie znalazły na razie żadnych nieprawidłowości.
Patryk Budniak po zderzeniu motocykli z rywalem wjechał w bandę i wystrzelił w powietrze. Uderzył w trybuny stadionu, zahaczył o metalowy pręt, a następnie spadł z dużej wysokości na betonowe podłoże.
