- Prokuratura w Radomiu umorzyła śledztwo dotyczące piłkarza Radomiaka - Ibrahimy Camary.
- Był on oskarżony o zgwałcenie 30-letniej kobiety, ale nieprawomocnie oczyszczono go z zarzutów.
- Pokrzywdzona i jej pełnomocnik złożyli zażalenie ws. umorzenia, sprawa może więc potrwać kolejne tygodnie, a nawet miesiące zanim zażalenia rozpatrzy sąd.
Ibrahima Camara oskarżony o gwałt. Sprawę piłkarza Radomiaka umorzono
Jak powiedział PAP szef Prokuratury Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski, decyzja o umorzeniu śledztwa nie była prawomocna. - Zgodnie z przysługującym prawem strony mogły złożyć zażalenie. Z tego prawa skorzystała sama pokrzywdzona i jej pełnomocnik – przekazał prokurator. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeżeli prokurator nie przychyli się do zażalenia, kieruje je do sądu, który ostatecznie rozpatruje zażalenie na umorzenie.
37-letni kibic spadł z trybuny i zmarł! Ogromna tragedia w czasie meczu
Radomska prokuratura umorzyła postępowanie, bo – w ocenie śledczych - nie było wystarczających dowodów na popełnienie przestępstwa przez mężczyznę. Z ustaleń prokuratury, która brała pod uwagę zarówno zeznania pokrzywdzonej, jak i wyjaśnienia piłkarza wynika, że przed zbliżeniem ze strony Ibrahimy Camary nie doszło w stosunku do kobiety do użycia przemocy, groźby bezprawnej ani też podstępu.
Jak tłumaczyła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Aneta Góźdź, w zakresie kluczowych okoliczności dotyczących obcowania płciowego pokrzywdzonej z podejrzanym był szereg wątpliwości niedających się rozstrzygnąć w toku śledztwa.
- Zgodnie z zasadą art. 5 § 2 kpk, niedające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygnąć na korzyść podejrzanego – wyjaśniła rzeczniczka.
"To dzień dwóch zwycięstw. Zostałem uniewinniony i zdobyliśmy trzy punkty. Dziękuję Radomiakowi" - pisał 5 maja w mediach społecznościowych Camara. Jego stwierdzenie, że jest niewinny, różni się trochę od stanu faktycznego w rozumieniu prawnym (umorzenie).
Radni Częstochowy byli zgodni. Jacek Magiera uhonorowany miesiąc po śmierci!
Para poznała się poprzez jedną z aplikacji internetowych. Piłkarz zaprosił kobietę do siebie. Po tym spotkaniu 30-latka złożyła doniesienie o gwałcie. W prokuraturze Gwinejczyk wyjaśniał, że do stosunku seksualnego doszło za obopólną zgodą. Kobieta przeciwnie - twierdziła, że nastąpiło to wbrew jej woli, mimo jej wyraźnego sprzeciwu.
W związku z postawionymi pod koniec listopada ub. roku zarzutami, 26-latek został najpierw tymczasowo aresztowany, a następnie – na skutek zażalenia obrońcy - sąd zmienił środek zapobiegawczy na poręczenie majątkowe w wysokości 150 tys. złotych. Orzekł także wobec piłkarza zakaz opuszczania kraju oraz dozór policyjny.