Informację o śmierci przekazały władze NASCAR. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że Busch wcześniej trafił do szpitala z powodu poważnych problemów zdrowotnych.
„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Kyle'a Buscha, dwukrotnego mistrza NASCAR Cup Series i jednego z najwybitniejszych kierowców w historii tej dyscypliny. Miał 41 lat. Składamy wyrazy współczucia rodzinie, zespołowi Richard Childress Racing oraz całej społeczności sportów motorowych” – przekazano w oświadczeniu.
Jeszcze wcześniej ogłoszono, że kierowca nie wystartuje w wyścigu Coca-Cola 600. Rodzina Buscha wyjaśniła wówczas, że jego stan zdrowia wymaga hospitalizacji.
SPRAWDŹ: Tragiczna śmierć lekkoatletki podczas treningu. Miała tylko 36 lat
– Kyle zmagał się z ciężką chorobą, która doprowadziła do pobytu w szpitalu. Obecnie pozostaje pod opieką lekarzy i nie będzie uczestniczył w zaplanowanych wydarzeniach na torze Charlotte Motor Speedway. Prosimy o uszanowanie prywatności rodziny – napisano w komunikacie.
Na ten moment nie podano oficjalnej przyczyny śmierci. Busch od pewnego czasu miał problemy zdrowotne. Na początku maja, w trakcie weekendu związanego z rywalizacją na torze Watkins Glen International, skarżył się na dolegliwości związane z zatokami i korzystał z pomocy medycznej.