Tragiczna śmierć legendy sportów motorowych. Miał problemy zdrowotne, ale dalej jeździł

2026-05-22 10:54

Nie żyje Kyle Busch, amerykański kierowca, jedna z legend słynnych w Stanach Zjednoczonych wyścigów NASCAR. Zmarł niespodziewanie w czwartek w wieku 41 lat. Był dwukrotnym mistrzem cyklu NASCAR Series – triumfował w sezonach 2015 i 2019.

Kyle Busch

i

Autor: Derik Hamilton/ Associated Press

Informację o śmierci przekazały władze NASCAR. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że Busch wcześniej trafił do szpitala z powodu poważnych problemów zdrowotnych.

„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Kyle'a Buscha, dwukrotnego mistrza NASCAR Cup Series i jednego z najwybitniejszych kierowców w historii tej dyscypliny. Miał 41 lat. Składamy wyrazy współczucia rodzinie, zespołowi Richard Childress Racing oraz całej społeczności sportów motorowych” – przekazano w oświadczeniu.

Jeszcze wcześniej ogłoszono, że kierowca nie wystartuje w wyścigu Coca-Cola 600. Rodzina Buscha wyjaśniła wówczas, że jego stan zdrowia wymaga hospitalizacji.

SPRAWDŹ: Tragiczna śmierć lekkoatletki podczas treningu. Miała tylko 36 lat

– Kyle zmagał się z ciężką chorobą, która doprowadziła do pobytu w szpitalu. Obecnie pozostaje pod opieką lekarzy i nie będzie uczestniczył w zaplanowanych wydarzeniach na torze Charlotte Motor Speedway. Prosimy o uszanowanie prywatności rodziny – napisano w komunikacie.

Na ten moment nie podano oficjalnej przyczyny śmierci. Busch od pewnego czasu miał problemy zdrowotne. Na początku maja, w trakcie weekendu związanego z rywalizacją na torze Watkins Glen International, skarżył się na dolegliwości związane z zatokami i korzystał z pomocy medycznej.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki