- Łukasz Różański, były mistrz świata WBC w wadze bridger, miał być poszkodowanym w wypadku pod Rzeszowem
- W czwartek, 26 marca, 49-letni mężczyzna jechał pod prąd na ekspresówce
- Jedna osoba zginęła, a Łukasz Różański miał trafić do szpitala
"Gazeta Wyborcza": Łukasz Różański wziął udział w wypadku pod Rzeszowem. Co z jego zdrowiem?
Do tragedii doszło w czwartek po godzinie 9 na drodze ekspresowej S19 w Trzebownisku. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 49-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego poruszał się Hyundaiem pod prąd w kierunku Rzeszowa.
Najpierw zderzył się z prawidłowo jadącą lawetą, a chwilę później doszło do czołowego uderzenia z Lexusem Łukasza Różańskiego. Siła zderzenia była ogromna. Hyundai wypadł na bariery oddzielające pasy ruchu, po czym stanął w płomieniach.
Tragiczny wypadek na drodze S19! Kierowca jechał pod prąd. Nie żyje jedna osoba
Łukasz Różański miał trafić do szpitala. Nie ma zagrożenia życia
Niestety, kierowcy nie udało się uratować – 49-latek zginął na miejscu. W wyniku wypadku, według informacji "Gazety Wyborczej", ranny został 39-letni kierujący Lexusem. Trafił do szpitala, jednak – jak przekazują służby – jego obrażenia nie zagrażają życiu.
Droga S19 została całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Policja kieruje kierowców na objazdy, a utrudnienia mogą potrwać do około godziny 14. Funkcjonariusze prowadzą czynności, które mają wyjaśnić dokładne okoliczności tej tragicznej sytuacji.
- Łukasz Różański uległ wypadkowi samochodowemu jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie wiadomo jeszcze czy dojdzie do jego debiutu na najbliższej gali Babilon Promotion - napisał na "X" Maciej Miszkin, były pięściarz i ekspert TVP.