- Maciej Rybus rozstał się z byłą żoną Laną pod koniec 2025 roku
- Po rozwodzie Lana chwali się swoim luksusowym życiem w Moskwie
- Ostatnio dopuściła się jednak haniebnego czynu!
Burzliwy rozwód Macieja Rybusa i jego żony
Historia Macieja Rybusa w Rosji przybiera dramatyczny obrót. Piłkarz, który zrezygnował z gry w polskiej kadrze, by pozostać z rodziną w kraju agresora, najprawdopodobniej został sam. Rosyjskie media informują o rozwodzie pary, a sama Lana Bajmatowa zdaje się nie przejmować sytuacją, publikując w sieci ryzykowne nagrania zza kierownicy.
Decyzja Rybusa o pozostaniu w Rosji po wybuchu wojny w Ukrainie była jednym z najgłośniejszych tematów sportowych ostatnich lat. Piłkarz tłumaczył wówczas w TVP Sport: „Mam żonę, synów, nieruchomości, życie. W Rosji zostałem mężczyzną”. Cena była wysoka – wykluczenie z reprezentacji Polski. Dziś wiele wskazuje na to, że poświęcenie to nie uratowało jego małżeństwa.
Była żona Macieja Rybusa opublikowała bezlitosny wpis po rozwodzie. To zrobiła od razu po rozstaniu
Według doniesień ze wschodu, to Lana wystąpiła z pozwem o rozwód. Sąd miał już podjąć decyzję o zakończeniu małżeństwa oraz o podziale majątku. Problemy w relacji pary miały nasilić się wraz z wyhamowaniem kariery 36-latka, który obecnie nie gra w żadnym profesjonalnym klubie, występując jedynie w amatorskiej „lidze mediów”.
Ex-żona Rybusa cieszy się życiem w swoim Mercedesie
Sygnałem ostrzegawczym było usunięcie przez kobietę wszystkich wspólnych zdjęć z mediów społecznościowych. Teraz Lana skupia się na pokazywaniu swojego luksusowego życia solo.
Żona piłkarza jest niezwykle aktywna na Instagramie. Ostatnio pochwaliła się wizytą w ekskluzywnej moskiewskiej restauracji Maroon, serwującej kuchnię bliskowschodnią. Jednak to, co wydarzyło się później, wzbudziło największe kontrowersje.
W swojej relacji Lana opublikowała nagranie z wnętrza luksusowego Mercedesa. Widać na nim, jak prowadzi samochód, jednocześnie obsługując telefon komórkowy, by nagrać wideo. Takie zachowanie stwarza ogromne zagrożenie w ruchu drogowym.
W Polsce byłą żonę Rybusa czekałyby poważne konsekwencje
Gdyby do takiego zdarzenia doszło na polskich drogach, konsekwencje dla byłej partnerki piłkarza byłyby bolesne. Polski taryfikator traktuje korzystanie z telefonu podczas jazdy (wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku) bardzo surowo.
Za takie wykroczenie grozi mandat w wysokości 500 złotych oraz aż 12 punktów karnych. To jedna z najwyższych kar punktowych przewidzianych w przepisach, mająca na celu walkę z dekoncentracją kierowców.
