Plotki o częściowym zawieszeniu broni w wojnie na Ukrainie. Ma dotyczyć sektora energetycznego
Czyżby weszło w życie częściowe zawieszenie broni w wojnie na Ukrainie? Rosyjscy blogerzy wojenni tacy jak Władimir Romanow zaczęli najpierw pisać na Telegramie o tym, że podobno Rosja i Ukraina po cichu uzgodniły, by od godziny siódmej rano 28 stycznia przestać atakować nawzajem swoją infrastrukturę energetyczną. "Mamy informację, że od godziny 7:00 Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej wprowadziły zakaz używania ognia wobec: wszelkich celów w Kijowie i obwodzie kijowskim oraz wszelkiej infrastruktury na terenie całej Ukrainy" - napisał Romanow. Podobne sygnały dawali blogerzy ukraińscy. „Nie, nie mogę jeszcze tego komentować” – odpowiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez RBC-Ukraina w odpowiedzi na pytanie o możliwe porozumienia o powstrzymaniu się od ataków na obiekty infrastruktury energetycznej. Jak dodał, obecnie Kreml nie może publicznie potwierdzić informacji w tej kwestii.
Do przełomu doszło w Abu Zabi? Niebawem kolejna runda rozmów
Dmitrij Pieskow potwierdził jedynie, że kolejne planowane rozmowy w Abu Zabi - a według "Financial Times" właśnie tam zapadły decyzje o wstrzymaniu ognia - mogą potrwać nawet dwa dni, „jeśli zajdzie taka potrzeba”. Kolejna runda negocjacji dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie ma rozpocząć się 1 lutego w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.Tym razem rozmowy mają odbyć się wyłącznie między Kijowem a Moskwą. Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował, że amerykańscy wysłannicy specjalni – Steve Witkoff i Jared Kushner – nie wezmą w nich udziału. 23–24 stycznia w ZEA odbyły się pierwsze trójstronne rozmowy Ukrainy, Rosji i USA. Strona amerykańska oceniła je pozytywnie, podobnie Kijów, który mówił o „merytorycznym” charakterze spotkań.