Tak Wojciech Szczęsny zdzielił Roberta Lewandowskiego. Nagranie ciosu obiegło świat, wszystkich nabrali

Ponad rok temu Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny zapewnili kibicom Barcelony sporo powodów do śmiechu. Podczas jednego z treningów polski bramkarz zamarkował cios w kierunku napastnika, a Lewandowski po chwili efektownie padł na murawę. Nagranie z całego zajścia błyskawicznie rozeszło się w mediach społecznościowych. I śmieszy do dziś...

Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski śmieją się na boisku. O ich żartach przeczytasz na SE.
Autor: Cyfrasport Arkadiusz Milik, Wojciech Szczęsny, Robert Lewandowski

To był jeden z treningów przed spotkaniem z Athletikiem. Szczęsny podszedł do Lewandowskiego z zaciśniętą pięścią i udał, że zamierza go uderzyć. Reakcja napastnika była natychmiastowa — Polak przewrócił się na boisko, jakby został powalony przez prawdziwy cios. Chwilę później obaj nie byli już w stanie powstrzymać śmiechu.

Całą scenę z bliska obserwował jeden z członków sztabu szkoleniowego Barcelony. Nagranie szybko trafiło również do internetu i stało się prawdziwym viralem. Na profilu Barca News w serwisie X pojawił się wówczas komentarz: „Szczęsny i Lewandowski boksują się przed rozpoczęciem treningu”.

ZOBACZ TEŻ: Po Lidze Narodów plany Tomasza Fornala legły w gruzach. "Nie martwcie się o mnie"

Nie był to jednak przejaw żadnego konfliktu między reprezentantami Polski. Wręcz przeciwnie – cała sytuacja była żartem, a luźna atmosfera w zespole nie mogła szczególnie dziwić. Barcelona miała już wtedy zapewniony tytuł mistrza Hiszpanii, a do końca sezonu pozostawały zaledwie dwie kolejki.

Jakież mogło być zdziwienie kibiców LaLiga, gdy podobne sceny pojawiły się później w kontekście Realu Madryt. I to całkiem na serio. Po jednym z treningów „Królewskich” media informowały o rzekomym starciu Federico Valverde z Aurélienem Tchouaménim. Urugwajczyk miał nawet doznać urazu głowy, o czym klub poinformował w oficjalnym komunikacie.

W przypadku Lewandowskiego i Szczęsnego nie było jednak mowy o prawdziwych rękoczynach. Polacy po prostu postanowili zrobić sobie żart, a ich krótki „pojedynek” szybko podbił internet.

ZOBACZ TEŻ: Pazdan nie wierzył w to, co usłyszał. Peszko musiał to powiedzieć

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki