To był jeden z treningów przed spotkaniem z Athletikiem. Szczęsny podszedł do Lewandowskiego z zaciśniętą pięścią i udał, że zamierza go uderzyć. Reakcja napastnika była natychmiastowa — Polak przewrócił się na boisko, jakby został powalony przez prawdziwy cios. Chwilę później obaj nie byli już w stanie powstrzymać śmiechu.
Całą scenę z bliska obserwował jeden z członków sztabu szkoleniowego Barcelony. Nagranie szybko trafiło również do internetu i stało się prawdziwym viralem. Na profilu Barca News w serwisie X pojawił się wówczas komentarz: „Szczęsny i Lewandowski boksują się przed rozpoczęciem treningu”.
ZOBACZ TEŻ: Po Lidze Narodów plany Tomasza Fornala legły w gruzach. "Nie martwcie się o mnie"
Nie był to jednak przejaw żadnego konfliktu między reprezentantami Polski. Wręcz przeciwnie – cała sytuacja była żartem, a luźna atmosfera w zespole nie mogła szczególnie dziwić. Barcelona miała już wtedy zapewniony tytuł mistrza Hiszpanii, a do końca sezonu pozostawały zaledwie dwie kolejki.
Jakież mogło być zdziwienie kibiców LaLiga, gdy podobne sceny pojawiły się później w kontekście Realu Madryt. I to całkiem na serio. Po jednym z treningów „Królewskich” media informowały o rzekomym starciu Federico Valverde z Aurélienem Tchouaménim. Urugwajczyk miał nawet doznać urazu głowy, o czym klub poinformował w oficjalnym komunikacie.
W przypadku Lewandowskiego i Szczęsnego nie było jednak mowy o prawdziwych rękoczynach. Polacy po prostu postanowili zrobić sobie żart, a ich krótki „pojedynek” szybko podbił internet.
ZOBACZ TEŻ: Pazdan nie wierzył w to, co usłyszał. Peszko musiał to powiedzieć