Ukraina i Rosja w jednej grupie eliminacyjnej
Cofnijmy się do końcówki lat 90. Władimir Putin nie jest jeszcze prezydentem Rosji, tylko szefem rządu. Głową państwa na Ukrainie był z kolei Leonid Kuczma. Oba państwa rywalizowały w jednej grupie w eliminacjach do Euro 2000, które odbyło się w Belgii i Holandii. Trenerem reprezentacji Ukrainy był wówczas Jozsef Sabo. Jego drużyna okazała się lepsza od Rosji, zajmując drugie miejsce w grupie (za ówczesnymi mistrzami świata i późniejszymi mistrzami Europy - Francuzami) gwarantujące udział w barażach. "Sborna" natomiast zadowolić się musiała trzecim miejscem i wyleciała za burtę. Ostatecznie Ukraina też nie dostała się na Euro 2000, przegrywając w barażach ze Słowenią. Po latach Jozsef Sabo wspomniał rozmowę z Władimirem Putinem, która odbyła się po tym, gdy Rosja przegrała walkę o awans.
Błyskawiczny cios dla Rosjan! Chcieli wrócić do skoków, a tu klops
Były trener reprezentacji Ukrainy ostro o Władimirze Putinie i szefie FIFA
Były selekcjoner reprezentacji Ukrainy do dziś nie może przeboleć tego, że podał rękę ówczesnemu premierowi Rosji.
Maciej Rybus rozstał się z żoną, a tu takie wieści! Nie zamierza wracać z Rosji do Polski
Uścisnąłem dłoń temu draniowi. Nadal nie mogę domyć ręki (...) W tym czasie nie był jeszcze prezydentem Rosji. Powiedział: "wyrzuciliście nas z mistrzostw Europy", ale w przyjacielski sposób
- opowiadał Jozsef Sabo, którego cytuje ukraiński portal Sport. Były szkoleniowiec ukraińśkiej kadry nie pierwszy raz bardzo ostro wypowiada się o Władimirze Putinie. Swego czasu uderzał też w szefa FIFA.
Nie wiem, dlaczego Infantino mówi o powrocie Rosji do europejskich i światowych turniejów. Wygląda na to, że FIFA ma ukryte motywy. Prezydent FIFA ewidentnie bierze łapówki od Rosji
- wypalił kiedyś Sabo.