Za to powinno się iść do więzienia. Skandaliczne zachowanie na meczu ligi szóstek, niestety jest nagranie

2026-05-14 12:39

Jeśli chcesz po szkole lub po pracy rozerwać się przy rywalizacji w amatorskich ligach na orliku, to często musisz uważać na swoje zdrowie. Wielu z nas zna to z autopsji. Bo niektórzy "piłkarze" naprawdę zapominają, że na boisko przychodzą dla przyjemności. Brak nam słów na skandal, jaki wydarzył się podczas meczu amatorskich rozgrywek we Wrocławiu. Jeden z uczestników spotkania po prostu... złamał rękę rywalowi. Nie ma na to żadnego wytłumaczenia. Organizatorzy zareagowali natychmiast, wydając oficjalne oświadczenie i usuwając sprawcę z ligi.

Skandal we Wrocławiu

i

Autor: https://x.com/RaportSwiatowy/ X (Twitter)

Do incydentu doszło 12 maja, w drugiej połowie meczu. W zamieszaniu w polu karnym człowiek z zespołu FC Legionnaires, ponoć złożonego głównie z ukraińskich piłkarzy (choć narodowość jest w tej sytuacji drugorzędna), zaatakował 15-letniego Jakuba z drużyny ZF Group. Efekt był dramatyczny – młody zawodnik doznał złamania ręki. Na filmiku widać, kolokwialnie mówiąc, że ręka wypadła mu z zawiasów. Działenie z premedytacją. Przez dłuższy czas nie był w stanie podnieść się z murawy. Sprawca, 20-letni piłkarz, został ukarany czerwoną kartką.

ZOBACZ TEŻ: Lewandowski i Szczęsny naprawdę przeżyli to po fecie Barcelony! Niespodziewana klęska

Na zdarzenie szybko zareagowała PRO LIGA, publikując komunikat dzień później.

"W naszych rozgrywkach nie ma miejsca na bandytyzm" ; "Zawodnik FC Legionnaires dopuścił się rażącego naruszenia zasad fair play, działając tym samym celowo na szkodę zdrowia innego uczestnika. W związku z tym zarząd ligi podjął decyzję o dożywotnim wykluczeniu tego zawodnika z rozgrywek" - napisano.

Poniżej materiał filmowy z całego zdarzenia.

Organizatorzy poinformowali również, że klub Legionnaires otrzymał oficjalne ostrzeżenie, a każdy kolejny podobny incydent z udziałem tej drużyny może zakończyć się jej usunięciem z rozgrywek.

"PRO LIGA pozostaje w bezpośrednim kontakcie z rodziną poszkodowanego i zapewnia, że dołoży wszelkich starań, by wyciągnięte konsekwencje stały się jasnym sygnałem dla wszystkich uczestników, że w naszych rozgrywkach nie ma miejsca na bandytyzm" - podkreślono w oświadczeniu.

"Sport to pasja, zdrowie i szacunek. Każdy, kto wnosi na boisko przemoc, przestaje być sportowcem i traci prawo do gry w naszej lidze. Deklarujemy gotowość do współpracy z właściwymi służbami i organami w zakresie wyjaśnienia sprawy. Wszystkie istotne materiały zostały zabezpieczone" - dodano.

Nigdy nie zrozumiemy faktu, że podczas meczów amatorskich lig szóstek bywa tyle złej krwi. Jako uczestnicy wielu podobnych rozgrywek - z podziwem obserwujemy, jak często niedoszłym piłkarzom puszczają nerwy. A bluzgi i wyzwiska to nic w porównaniu do takich bandytyzmów, jak ten na powyższym filmiku. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki