Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji jest NIEWAŻNE?! Kluczowy zapis

2020-10-28 9:42
Trybunał Konstytucyjny
Autor: Stanisław Kowalczuk

Od ubiegłego czwartku w całej Polsce trwają protesty związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, w którym stwierdzono, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Tymczasem okazuje się, że ten wyrok może być najzwyczajniej w świecie wadliwy i niezgodny z ustawą o TK. Co więcej, ważność orzeczenia może zostać podważona przez... Krystynę Pawłowicz!

Jak informuje Wirtualna Polska, z ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wynika, że z udziału w rozpoznawaniu sprawy wyłączony musi być sędzia, który jest uczestnikiem postępowania albo wnioskodawcą. Tymczasem sędzia Krystyna Pawłowicz, która orzekała w ubiegłym tygodniu w sprawie aborcji, w 2017 roku była podpisana (wówczas jako posłanka Prawa i Sprawiedliwości) pod takim samym wnioskiem dotyczącym aborcji ze względu na ciężkie wady płodu.

Portal przypomina, że pod wnioskiem z końca października 2017 roku do TK (autorstwa Bartłomieja Wróblewskiego) podpisało się 107 posłów, w tym Krystyna Pawłowicz, o czym sama dumnie informowała na swoim Facebooku. - Wraz ze 100 innymi posłami z różnych klubów poselskich, także i ja podpisałam się pod tym wnioskiem. Aborcja eugeniczna narusza naszym zdaniem art. 30, art. 32, art. 38 i art. 2 konstytucji - pisała.

Zobacz: Strajk kobiet. Manifestacja pod blokiem Pawłowicz. "Terroryści..." [WIDEO]

Choć w lipcu tego roku TK wydał postanowienie o umorzeniu postępowania w sprawie tego wniosku z powodu dyskontynuacji prac (w składzie nie było wówczas Pawłowicz), to w miniony czwartek do rozpoznania trafił kolejny wniosek dotyczący aborcji, autorstwa posła Bartłomieja Wróblewskiego, tożsamy z poprzednim. Tym razem TK wydał wyrok, a w składzie orzekającym była Pawłowicz.

Tymczasem proces wydawania orzeczenia w Trybunale Konstytucyjnym nie może mieć żadnych wad. WP przypomina, że z art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK z 30.11.2016 roku wynika, że sędzia jest wyłączony z udziału w rozpoznawaniu sprawy w sytuacji, gdy jest uczestnikiem postępowania. Uczestnikiem jest wnioskodawca (art. 42 pkt 1 w/w ustawy), czyli grupa posłów. Wystarczy, że jeden z nich orzeka w sprawie - to jest to naruszenie idei bezstronności. Pozostaje on osobiście zainteresowany w wyroku o określonej treści – zgodnej z wnioskiem. Skoro sędzia podlegał wyłączeniu, orzeczenie mógł wydać jedynie skład bez tego sędziego. Skład, w którym bierze on udział, nie ma zdolności do orzekania w tej sprawie. Skutki takiego orzeczenia mogą być więc przedmiotem dyskusji i zostać podważone!

Najlepsze plakaty, wulgarne hasła. Strajk kobiet
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE