Ornontowice: Autobus wjechał w dzieci

2011-06-22 4:00

Grupka dzieciaków wracała do domów po skończonym ostatnim dniu szkoły. Gdy weszły na jedno z przejść dla pieszych w Ornontowicach (woj. śląskie), nagle wjechał w nie autobus. Dwoje dzieci zostało helikopterem przetransportowanych do szpitala w Katowicach. Dwie ranne dziewczynki znalazły się w szpitalu w Rybniku. Kierowca po wypadku twierdził, że zawiodły hamulce...

Dzieciaki przechodziły przez pasy. Z lewej strony zebry zatrzymała się ciężarówka, by je przepuścić. Niestety, z naprzeciwka nadjeżdżał stary autobus, który z impetem uderzył w grupkę nastolatków. Uderzenie odrzuciło dzieci na kilka metrów. Jeden z rowerów dostał się pod podwozie. Autobus wlókł go jeszcze kilkadziesiąt metrów.

Chwilę później Tadeusz Zientek (39 l.) odebrał zatrważający telefon od rodziny. Dowiedział się, że tuż obok domu jego córka Natalka (11 l.) została potrącona przez autobus. - Kiedy dotarłem na miejsce, Natalka była przytomna - mówi ojciec dziewczynki. - Pojechała do szpitala. Jest mocno poobijana. Cieszyła się, że jutro będzie mogła odebrać w szkole świadectwo "z czerwonym paskiem", ale musi zostać w szpitalu. Dużo szczęścia miała moja druga córka Justynka, bo zdążyła uciec - dodaje pan Tadeusz.

Kierowca autobusu był trzeźwy. W pierwszych rozmowach po wypadku twierdził, że w jego starym autobusie zawiodły hamulce.

- Badamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Autobus został zabrany na badania techniczne - mówi Sebastian Fabiański, oficer prasowy mikołowskiej policji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki