Rasiści wydali wyrok na młodego chłopaka ze Śląska, tylko dlatego, że jest gejem. Za to, że woli chłopców, okrzyknięto go wrogiem rasy i skazano na śmierć. W internetowej witrynie Redwatch, oprócz zdjęcia Rafała, pojawił się jego numer telefonu i niewybredne określenia.
Wyciągnął nóż spod kurtki
Rafał boi się teraz o swoje życie. Kiedy idzie ulicami, nerwowo ogląda się za siebie. Po zmierzchu woli w ogóle nie wychodzić z domu.
Jego obawy nie są bezpodstawne. Rafał raz już został zaatakowany. Napakowany sterydami bandzior podszedł do niego na ulicy i zapytał o nazwisko. Kiedy rozpoznał w nim chłopaka ze strony internetowej, wyjął zza pazuchy nóż. Na szczęście Rafała ocalili przechodnie.
- Oni na mnie polują, bo jestem gejem - mówi wprost Rafał. - Nie pozwolę się zastraszyć. Przecież inny już nie będę - zaznacza.
Telefony z pogróżkami
Od chwili, gdy zdjęcie Rafała znalazło się w portalu, dostęp do niego mają wszyscy internauci. Chłopak każdego dnia dostaje około setki telefonów z pogróżkami.
- "Pedał", "ciota" czy "męska dziwka" to tylko niektóre z epitetów, jakie padają pod moim adresem. Niektórzy krzyczą do słuchawki, że już po mnie, bo niebawem mnie dorwą - tłumaczy Rafał. - Twierdzą, że dla takich jak ja, nie ma w naszym kraju miejsca. Chyba nie wiedzą, ile w Polsce jest takich osób... - wzdycha.
Milczał, bo bał się odtrącenia
Rafał odkrył, że jest homoseksualistą, jeszcze jako nastolatek. Początkowo nie chciał się ujawniać, bał się reakcji znajomych oraz rodziny. Lęk przed odtrąceniem był tak wielki, że chłopak wbrew swoim instynktom postanowił związać się z dziewczyną. Kłopoty pojawiły się, gdy przyszedł czas na zbliżenie. Dziewczyna szybko wyczuła chłód.
- Upewniłem się, że dziewczyny mnie nie kręcą - mówi Rafał. - Mam wiele koleżanek, ale seks z kobietą, to nie dla mnie -Ęprzyznaje.
Rafał od trzech lat jest związany z młodszym chłopakiem. O jego seksualnych preferencjach od niedawna wiedzą rodzice. Akceptują syna takim, jaki jest.
Dyżurny spisał notatkę służbową
Po kolejnym telefonie z pogróżkami Rafał postanowił pójść na policję. - Dyżurny komisariatu na osiedlu sporządził tylko notatkę służbową i na tym się skończyło - twierdzi. - Dopiero po skardze u komendanta potraktowano go poważnie - przekonuje.
Policjanci z Rudy Śląskiej nie mają sobie nic do zarzucenia. Twierdzą, że rzetelnie zajęli się sprawą.
- Nie zostawimy tego chłopaka samemu sobie - zapewnia nadkomisarz Robert Sokołów z rudzkiej policji. - Sprawa jest poważna i wymaga głębszej analizy - dodaje.
Póki co, zdjęcie Rafała wciąż tkwi na stronie Redwatch, a telefony z pogróżkami nie milkną...
- W Polsce gejom i lesbijkom nie pozostaje nic innego, jak się ukrywać - mówi z przygnębieniem Rafał. - To absurd! - dodaje rozgoryczony.
ZbierajĄ adresy i telefony
Internetowy serwis Redwatch został stworzony przez środowiska rasistowskie i neonazistowskie. Jego celem jest zbieranie i zamieszczanie adresów, zdjęć, numerów telefonów oraz innych informacji dotyczących osób, uznawanych za tzw. "wrogów białej rasy". Autorzy portalu nawołują do nienawiści i piętnowania tychże osób.
Stroną wielokrotnie interesowały się policja i prokuratura. Jej usunięcie z sieci okazuje się jednak trudne. Strona pojawia się bowiem na amerykańskich serwerach. Nie pomogło nawet zaangażowanie się w sprawę FBI.