„Ta śmierć wyrwała naszej komendzie kawałek serca”. Tłumy pożegnały 23-letniego policjanta
Na ostatnie pożegnanie przyjechali bliscy, przyjaciele, policjanci z różnych jednostek, przedstawiciele kierownictwa formacji oraz motocykliści z całej Polski. Wszyscy przyszli oddać hołd młodemu funkcjonariuszowi, którego życie przerwał dramatyczny wypadek. Najbardziej poruszające były słowa jego najbliższych. Podczas uroczystości głos zabrał starszy brat Kacpra.
– Nie był noblistą, olimpijczykiem, prezydentem ani papieżem. Był po prostu zwykłym człowiekiem, takim jak większość z nas. Ale z tej swojej zwyczajności wydobył coś zdecydowanie ponadprzeciętnego – mówił.
Podkreślał, że Kacper długo starał się o przyjęcie do policji, a gdy w końcu założył mundur, był naprawdę szczęśliwy. Nie lubił jednak mówić o sobie ani chwalić się sukcesami. Znacznie częściej po prostu działał i pomagał innym.
Brat wspominał, że Kacper był zawsze do dyspozycji – gdy trzeba było coś naprawić, kogoś zawieźć albo odebrać znajomego w środku nocy. Angażował się także w pomoc zwierzętom i współpracował z fundacją pomagającą psom. Potrafił przejechać pół Polski, by przewieźć zwierzę do nowego domu.
„Pielęgnujcie relacje, które macie między sobą. To jest naprawdę nieocenione bogactwo”
Jeszcze więcej emocji wywołały słowa mamy 23-latka.
– Kacper dla każdego z nas był kimś innym. Był Kacperusiem, Kapsem, Bąbelkiem. Dla innych był sąsiadem, przyjacielem, policjantem. Każdy miał swojego Kacpra – mówiła.
Nie ukrywała dumy z syna. Podkreślała, że zawsze stawiał na pierwszym miejscu innych oraz potrzebę pomagania ludziom i zwierzętom. Patrząc na tłumy żałobników, mówiła, że Kacper byłby zadowolony z takiego pożegnania.
– Pielęgnujcie relacje, które macie między sobą. To jest naprawdę nieocenione bogactwo - zaapelowała.
Policjanci pożegnali kolegę ze służby
W imieniu policjantów Kacpra żegnał mł. insp. Piotr Jabłoński. Wspominał go jako funkcjonariusza z powołania, który mimo zaledwie trzech lat służby udowodnił, że mundur był jego miejscem i życiową drogą.
– Wszyscy widzieliśmy, jak dobry był w tym, co robił, jak bardzo było to dla niego ważne. Był zaangażowany, sumienny i profesjonalny – mówił.
Kacper został pośmiertnie awansowany na wyższy stopień policyjny. Otrzymał także Medal 30-lecia Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów Komendy Stołecznej Policji.
– Ta śmierć wyrwała naszej komendzie kawałek serca – powiedział mł. insp. Jabłoński. – Dziękujemy, że z nami służyłeś. Cześć Twojej pamięci. Będziemy pamiętać.