24-letni Mateusz chciał ukraść auto, spłonął pod cysterną [ZDJĘCIA]

2018-12-05 5:17

Koszmarny wypadek pod Toruniem. Rozpędzone audi roztrzaskało się o cysternę. Kierujący nim Mateusz S. (+24 l.) zginął na miejscu. Teraz policja ustala, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy może samobójstwo przepełnionego wyrzutami sumienia mężczyzny. Bo chwilę przed wypadkiem próbował ukraść luksusowe auto.

Chciał ukraść auto, społonął pod cysterną

i

Autor: reprodukcje Alex Marcinowski/SUPER EXPRESS Chciał ukraść auto, społonął pod cysterną

Sąsiedzi zapamiętali Mateusza jako spokojnego,. Jedyne, co go wyróżniało to śliczne samochody. - Ostatnio dwa razy w tygodniu jeździł do Warszawy i zmieniał luksusowe samochody jak rękawiczki – mówi nam jedna z mieszkanek Wrocek koło Brodnicy (woj. kujawsko- pomorskie).

W ostatni piątek umówił się na zakup Chevroleta Corvette z jego właścicielem Michałem C. Podczas spotkania Mateusz zapewnił sprzedawcę, że przelał już całą kwotę na jego konto. Ten jednak postanowił sprawdzić, czy to prawda.

- Wtedy on wyciągnął wielki młotek i zaczął mnie nim okładać. Ja się schowałem i wezwałem pomoc, a on odjechał swoim autem – zeznał śledczym Michał C.

Mateusz S. pognał swoim audi w kierunku Włocławka i wtedy doszło do tragedii. Takim samochodem jechał - w naszej redakcji testowaliśmy to bardzo szybkie auto - KLIKNIJ i sprawdź.

- Wstępnie ustalono, że osobowe audi nagle zjechało na przeciwległy pas ruchu, gdzie uderzyło w autocysternę prowadzoną przez 52-latka. Po uderzeniu audi zjechało na pobocze, a samochód ciężarowy od razu się zapalił. Kierowca cysterny wyszedł o własnych siłach, natomiast kierujący audi w wyniku uderzenia poniósł śmierć na miejscu – mówi sierżant Tomasz Tomaszewski z zespołu prasowego komendy miejskiej policji we Włocławku.

– Postępowanie prowadzone jest pod katem wypadku, nie wykluczamy jednak samobójstwa – dodaje sierżant Tomaszewski.

Zobacz też: TEST Audi S8 plus 4.0 V8 TFSI: niemiecka duma

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki