Historię Kluski opisał OTOZ Animals na swojej stronie na Facebooku. - Suczka przebywała w kojcu, na terenie zadbanej i eleganckiej posesji. Jednakże dbałość o czystość i estetykę nie dotyczyła jej najbliższego otoczenia. Klatka zabrudzona odchodami, nie była sprzątana od długiego czasu, miski brudne, puste. Buda Kluski była za mała by ją pomieścić, więc suczka zmuszona była spać we własnych odchodach. Jej „opiekunowie” najwyraźniej uznali, że pies może być pozostawiony samopas na dłuższy okres czasu bez dostępu do wody i jedzenia. Gdyby nie dokarmiali jej sąsiedzi to najprawdopodobniej padłaby z głodu i odwodnienia - czytamy na stronie OTOZ Animals. Stan Kluski w tym momencie jest naprawdę ciężki: pootwierane, ropiejące rany, zakażone odchodami, powstały przez leżenie na twardym, zimnym podłożu. - Suczka przypomina żywy szkielet, nie trzeba jej dotykać by policzyć większość z jej kości - to jest naprawdę dramat...
Pies potrzebował kontaktu z ludźmi, ale ciepła od człowieka nigdy nie dostał. Na szczęście Kluska teraz czuje się trochę lepiej. Kiedy widzi człowieka, reaguje z radością na jego widok. To dobry znak. Miną jeszcze miesiące zanim dojdzie do siebie, ale wszystko jest na dobrej drodze.
Jeśli chcecie wesprzeć „Kluskę” możecie uczynić to na parę sposobów:
-zakupując dla niej karmę „Gastro Indestinal” firmy Royal Cainine, bądź karmę puszkowaną firmy Dolina Noteci.
-zakupując płyn do odkażania ran Octenisept.
Można również wesprzeć jej sprawę finansowo. Uzyskane środki zostaną przeznaczone na jej dalszą rehabilitację.
50 1440 1026 0000 0000 0452 8344
Przelew z zagranicy
PL 50 1440 1026 0000 0000 0452 8344
Kod BIC (Swift): NDEAPLP2
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Ciapkowo w Gdyni z dopiskiem "Kluska".
Dziękujemy w imieniu OTOZ Animals!
Zobacz też: Urząd skarbowy zamienił lody w... napój i ZNISZCZYŁ przedsiębiorcę. Jest wyrok sądu